Po przeprowadzce…

… do mniejszego mieszkania chciałam wdrożyć ambitny, nawet realizowalny w czasie, nawet mierzalny jednak zbyt nierealistyczny plan: będe sama tutaj sprzątać.

Uhm, ta… udało się raz. Wczoraj wprawoał tutaj Teresa, zrobiła błysk. Przy okazji opieprzyła mnie od stóp do głów… i z powrotem. Teresa jest ze mną od jakiś 15 lat. Lepiej wie gdzie co mam w szafach, jak czego używać, co kupić, co oddać.

Największą zjebkę dostałam za czarną kuchnię… hihihi nic to, jest przepiękna ;).

 

3 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s