Zaczzyna…

… boleć naprawdę kiedy dociera do Ciebie, że nie ma już odwrotu, że szansa minęła, że Cię nie chce i nigdy nie zechce. Chujowe uczucie, zwłaszcza kiedy pierwszy raz w życiu pomyślałaś, a nawet poczułaś „match„.

Gdybym…

… miała robić w życiu tylko, to co mi się chce robić, to nie wyszła bym z łóżka, nie oddychałabym, nie otwierała oczu, czekała bym na mniej lub bardziej miłosierny koniec. „Szczęśliwam”, ponieważ zaliczam  się tych, którzy mają depresję o przebiegu łągodnym. Budzę się, otwieram oczy i mówię „rusz dupę, potem będziesz żałować”. Już nie…

Koniec…

… z Warszawą do października. Hurra. Chcę odespać. Chyba się nie uda. Szansą byłby przyszły weekend, gdyby nie to, że młode już się zapowiedziały z wizytą. Za chwilę wyjazd do Grecji, potem dwa tygodnie służbowo w Indiach. Gdzie czas dla mnie, na dietę, trochę sportu, czas na książkę i przemyślenie spraw kilku? Chyba zabrakło. Przekleństwo…

Oglądasz…

… zaćmienie? Nie pytam z  kim, wolę nie wiedzieć.

Pozostaje…

… mi po nich muzyka. Po jednym Parov Stellar, po drugim 30 seconds to Mars i Georg Michael, którego wcześniej nie słuchałam, a który okazuje się całkiem, całkiem dla starszej pani. Co zostanie mi po Trójce, a w zasadzie Jedynce, bo to on pomógł mi z pierwszym razem po 20 latach monogamii. Wystarczył jeden SMS…

Energia…

… wszechrzeczy jest stała. To jedna z teorii, w jednym miejscu ubywa, w innym przybywa. Z miłosci zamienia się w nienawiść, z pustki z pełne, ze starego w nowe. Czasem włącza mi ise takie magiczne myślenie. Kiedy w prasie znajduję akurat artykuł na temat, który właśnie w tym momencie mnie dotyczy, kiedy w samochodzie wśród…

Wczoraj…

… spotkała mnie przemiła niespodzianka. Chodziła za mną, chodziła i w końcu dopadła. Wyskoczyła zza krzaka. Jeszcze byłam w pracy, zanim migrena powaliła mnie tak, że pojechałam umierać do domu. Dzwoni telefon, patrzę Ojciec rodzony, lat 70, metr osiemdziesiąt cztery wzrostu, 80 kg wagi, dzwoni. Odbieram jak zwykle, tekstem „no co tam?”, a Tato „dzwonię,…

Z serii…

… #przesłanie na dziś albo słowo na niedzielę. Znalezione w sieci.

Zajęcia…

… z terapii PTSD rozwaliły mnie zupełnie. Zwłaszcza, że pracowaliśmy z sesjami ofiar/sprawców wypadków. Kiedy oglądałam je oglądałam otwierały się rany tcałkiem głębokie, o których zapomniałam, powróciły myśli, które szczęśliwe zepchnęłam w nieświadomość. Oczywiście nie uruchomiło mi się PTSD, jednak uświadomiłam sobie, że mam coś nieprzepracowane, a to że postanowiłam o tym nie pamiętać, to…

Zraniłeś…

… mnie o jeden raz za dużo. A ja marzę o tym:

Są…

… historie, których nie opowiadam nigdzie, nikomu. Nie opowiadam ich nawet sama sobie. Pomijam je na terapii, w pamiętniku, w rozmowach z Tobą.

Miało być…

… o tym, że dwa marzenia mam. Żadne z nich się nie spełni. Co nie przeszkadza marzyć dalej. Jedno to poleciec w kosmos. Szanse mniej niż znikome. Drugie, abyś stanął u drzwi z walizką, na dłużej. Szanse znikome. No cóż, każdy z nas ma jakieś nierealizowalne marzenia. Ja też. A jednak dzień zaczął się tak…

Norwidem…

Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia, Do tych, co mają tak za tak – nie za nie, Bez światło-cienia… Tęskno mi, Panie…

Przez…

… kilka lat byliśmy weekendowym małżeństwem. On w jednym mieście, ja w drugim. Telefony, nawet w ilością 100 dziennie dawały złudne poczucie bycia razem. To był początek końca. Każde zaczęło żyć własnym życiem, zwłaszcza, że nie mieliśmy dzieci. A Wy co myślicie? Związki na odległość mają sens? Mają szansę zaistnieć, a potem przetrwać? Mnie zdrowy…

Dotknęłabym…

… tak przypadkiem, sięgając po książkę leżącą na stoliku obok kanapy albo w drodze do zmywarki, albo mijając się na korytarzu przy drzwiach łazienki. Wcisnęłabym rękę pod koszulkę podglądając jak gotuje albo przysypia na kanapie, albo siedzi obok przy stole.

No dobra…

… przyznam się. Lekki stresik jest. Ostatni raz i jedyny jak dotąd w życiu robiłam to 1998 roku. Równo 20 lat temu. Przyszła tesciowa po 12 minutach już wiedziała, że nie nadam się dla jej syna. Co tam po 12 minutach, po 2 sekundach. A dziś? Dziś to ani przyszła teściowa, ani ja przyszła synowa,…

Wow…

… świat jest taki piękny w nowych okularach. A… napiszę Wam jeszcze, że po ostatniej podróżyw wiem, że podróżowanie bez lustrzanki jest do bani. I nie ważne, że srajfonik robi śliczne zdjęcia. Człowiek chodzi i czegoś mu brakuje. I patrzy inaczej na świat… przez obiektyw widać więcej (:)).    

Przede…

… mną dwie godziny w serwisie. Jakiś miesiąc temu miałam przegląd, niby wszystko zrobiono. A tu własna auto w kolorze white donosi na mnie do serwisu, ze płyn hamulcowy do wymiany i uzupełnienia. Kiedy przyszedł SMS, ze w trybie pilnym powinnam skontaktować się z serwisem ze względu na bezpieczeństwo jazdy, to go zignorowałem. Eeee pomyślałam…

Temat przewodni…

… dzisiejszej stypy, to mój powrót do macierzy. Przyjemnie jest patrzeć/słyszeć jak znaczne grono angażuje się w gdzie mieszkać, gdzie pracować, za ile i co robić ;). Jednogłośnie pomysł został okrzyknięty genialnym, co poniekąd było oczywiste ze względu na autorkę tego pomysłu.. Jeśli ktoś tak nie uważał to nie zrobił tego werbalnie. Jak u Was…

Dwie…

… pierwsze cvki wysłane ;). Zastanawiam się, czy się nie umówić z potencjalnymi szefami na spotkanie twarzą w twarz. Jeśli do środy się nie odezwą będę działać metodą bezpośrednią. Byłoby cudnie… 10:24 – a plan B? plan B to pewnie własna działalność, co ja mogłabym tam robić i na czym dałoby sie zarobić? Chociaż robić…

Odwożąc…

…Ciotkę ze szpitala do domu w drodze do Warszawy wpadałam na najGENILIEJSZY pomysł ostatnich lat. Genialny, ponieważ najprostszy z możliwych. Wcale nie muszę czekać do emerytury, aby wrócić do rodzinnego miasta. W Poznaniu poza pracą nic i niestety NIKT mnie nie trzyma. Plan jest absolutnie prosty. znaleźć pracę w rodzinnym mieście, niekoniecznie dobrze płatną, na…

Dziś w nocy…

… zmarł mój kuzyn, 2 lata starszy ode mnie. Nagle na stole operacyjnym. Z naszej najbliższej ekipy ja jestem kolejna… Oszaleć idzie. My tu pitu pitu w wirtualnej rzeczywistości a gdzieś tam ludzie żyją i umierają, realni…

Po przeprowadzce…

… do mniejszego mieszkania chciałam wdrożyć ambitny, nawet realizowalny w czasie, nawet mierzalny jednak zbyt nierealistyczny plan: będe sama tutaj sprzątać. Uhm, ta… udało się raz. Wczoraj wprawoał tutaj Teresa, zrobiła błysk. Przy okazji opieprzyła mnie od stóp do głów… i z powrotem. Teresa jest ze mną od jakiś 15 lat. Lepiej wie gdzie co…

Podobnie…

… jak moja blogowa nowa znajoma: https://spzk.wordpress.com/2018/07/04/obcasy/ szpilki noszę rzadko. Głównie ze względu na czas jaki spędzam w aucie i na prędkość pieszą jaką można rozwinąć w i bez szpilek. A ja raptus jestem, lubie szybko ;P. Poprzednie po 12 latach użytkownia, ukochane, wymarzone, super ekstra wymarzone zostawiłam w Bogocie. Taki był plan, żeby nie dało…

Jeszcze…

… we śnie przyszły do mnie słowa piosenki Cher… pasuje co prawda tylko refren, jednak… I don’t need your sympathy There’s nothing you can say or do for me And I don’t want a miracle You’ll never change for no one I hear your reasons why Where did you sleep last night? And was she worth it was…

Wróciłam…

… wczoraj na terapię, po dwóch miesiącach. Zrezygnowałam przed wyjazdem do Kolumbii, głównie ze względu na to, żeby nie dowiedzieć się tego, co sama wiedziałam po tych kilku spotkaniach z „Kolumbią” już doskonale, a czego za wszelką cenę nie chciałam usłyszeć. Wnioski mam nastepujące. Jeśli macie depresję, nie mówię tu o zniżce nastroju, ale o…

Trójkąt dramatyczny.

W trójkącie dramatycznym przechodzimy przez wszystkie fazy, każdy z nas bez wyjątku, jedni częściej drudzy rzadziej. Wszystko to w zależności od tego z kim, z jakiej przyczyny i w jakim celu wchodzimy w relację. Zdrowo by było przestać funkcjonować w trójkącie, jednak moim zdaniem zabiera to nieco smaczku z życia. Trudno jest uznać, że jest…

Kiedy…

… a raczej jeśli pokonasz strach przed bliskością, zadzwoń albo lepiej przyjedź. Nigdzie się nie wybieram. Photo by Rosie Ann on Pexels.com 11:50 edit Srebrną igłą znaczysz swoje małe sny W kieliszku marzeń topisz dni Twoich gniewnych bogów dawno pokrył kurz Ogień w Twym sercu nie płonie już Jeszcze jedna pusta noc Jeszcze jeden w…