No żeby…

… sam prezes prezesów, osobiście….????

 

 

Wracając…

via Przypadkiem, w radio…

…za sprawą odwagi albo głupoty (zazwyczaj nie wiem, które bardziej pasuje) do starych wpisów odkywam co nieco na nowo. Dziś rano trafił do mnie ten kawałek… po pięciu latach wciąż aktualny.

Jak…

… poznaję, że się postarzałam? Dość prosto. Każdą komórką jestestwa marzę o zmianie pracy, a nie chce mi się tego zrobić, ponieważ wygodnie jest jak jest.

Dramat :).

 

W oczekiwaniu…

… na egzamin, jedyny dziś zresztą, kwitnę w barze na drugim piętrze. Niby próbowałam coś policzyć jednak ostatnie wydarzenia dają na myślenia i to głównie na nich się skupiam.

„Zimna wojna” wstrząsnęła mną do głębi. Ostatnia scena – bezcenna – wyszłam z łomotniem serce z kina. Muzyka poruszająca. Obraz niezwykle klimatyczny. Muzyka… muzyka zachwycająca, aż serce pęka.

Jak to jest być narcyzem? Jak to jest być Z narcyzem. Nie jest łatwo. Nawet trudno powiedzieć, że to jest bycie. Jedno i drugie nieprzewidywalne, jedno i drugie z bagażem. Co najmniej jedno nałogowym kobieciarzem. Co najmniej jedno udaje, że skóra jest grubsza niż jest. Oboje równie samotni. Oboje z tęskotą kochania i bycia kochanym.

Odwyk od FB, instagrama i messengera w toku. To już drugi tydzień. Swoją drogą to zabawne kiedy dwóch dorosłych facetów ma do Ciebie pretensje, że wyjebałaś ich ze znajomych na FB, patrzyłam na nich z niedowierzaniem, ale że co? Matko.. dokąd ten świat zmierza?

PS. zgubiłam u niego mały kolczyk, hahahahahahahahahha.

Widzieliśmy się…

widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się, widzieliśmy się.

 

Jakimś…

… cudem przespałam całą noc spokojnie. Choć w zasadzie ten cud to się Onirex 10mg nazywa – pół tabletki czyni cuda ;P. W nocy dostałam maila, że być może podjedzie między 12:00 – a 12:30 w miejsce gdzie będę. Jednak nie obiecuję sobie zbyt wiele po tym.

Będzie co ma być.

Obserwacje.

  1. skasowanie konta na FB znacznie podwyższa zainteresowanie własnym i pozostałymi blogami ;),
  2. joga w pracy w poniedziałek o 7:45 to całkiem fajny pomysł, dziś byłam pierwszy raz… jest taka na luzie bez spinki w miłym towarzystwie :), będę chodzić, postanowione,
  3. w sobotę podejmę pierwszy raz próbę biegania… ,
  4. po czwarte jutro jadę do pewnego miasta, gdzie być może spotkam się z „Kolumbią” choć szanse znikome,
  5. sesja zbliża się siedmiomilowymi krokami a mnie już bardzo, bardzo nie chce się jeździć do Wawy.

życie jest…

… cudownie zbalansowane. Tracisz coś by zrobić miejsca na nowe. Pustka się wypełni, nasz udział w tym, aby zdecydować czym… kim.

Kiedy jestem szczęśliwa?

Dopiero dziś do mnie dotarło. Kiedy wsiadam za kółko a droga szeroka przede mną zaczynam się uśmiechać coraz szerzej i szerzej. Kocham to… nie cel jest ważny a radość prowadzenia, poczucie wolności…

Tym razem…

… nie zdusiłam w sobie, dałam radę powiedziałam jak mnie to zabolało. Nie powiedziałam jednak jak bardzo nienaprawialne to jest.

Przeczytałam gdzieś niedawno, że ból odrzucenia jest porównywalny z bólem fizycznym. Niestety nie ma na niego pigułki albo ja jej nie mam. Boli jak jasna cholera. Wypłakałam rano co miałam wypłakać.

Samotność +1200.

 

Jakie to uczucie…

Stracić zaufanie do przyjaciółki z 30letnim stażem? Przykre. Słucham co gada, jednak pękło w środku, uśmiecham się, czekam aż wyjdzie. Chce mi się płakać. Jeszcze chwilę wytrzymam.

Photo by Laurentiu Robu on Pexels.com

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: