Marzę…

… dziś tylko o tym, aby ktoś mnie przytulił i przytrzymał mocno. Tylko tyle, aż tyle. Samotność.  

Schowałam…

… się trochę, aby odzyskac „moje/swoje” miejsce do mówienia czego chcę i jak chcę. Jak się pewnie domyślacie, dupka na zdjęciu niekoniecznie moja :).  

Nie wiem…

… co sie dzieje w pracy, jednak jest to jakaś magia. Zdecydowanie. A może po prostu złość na byłego, która wyparowała w niebyt i wiecznie uśmiechnięta mina. Jeśli tak, to warto było. Jeśli nie to, cokolwiek to jest niech trwa ;). I podwyżke przyniesie ;P.  

Mam wrażenie…

… że moje życie jest ostatnio dziwniejsze niż zwykle. Macie takie momenty? Kiedy wydarzają się rzeczy nieoczekiwane, magiczne, dziwnie pasujące w danym momencie? Może jakiś ufoludek obserwuje nas w swoim laboratorium, a my nieświadomi bycia sterowanymi, biegamy za własnym ogonem, myśląc, że to wolna wola, że to świadomy wybór.  

Czujesz…

… się niedoceniona, niezauważona, pominięta? Daj zobie zgodę, żeby usłyszeć, żeby zrozumieć jak wazna jesteś dla innych ludzi, jak cenią Cię i Twoje zdanie. Jesli jest jakaś korzyść z chodzenia przez rok na terpaię, to właśnie tak. Nauczyłam się zauważać, jak ludzie mnie cenią. I traktowac komplement, jako komplement, nie jak szyderstwo czy interesowną formę…

Stanisław…

… Soyka ze swoją twórczością trafia w moje serce. Opisuje świat w sposób, w który go widzę, nie umiejąc tego wyrazić samodzielnie. Praktycznie na każdy dzień tygodnia, na każdy nastrój znajduję coś dla siebie. Na dziś to tekst piosenki: Zobacz we mnie człowieka To samo niebo mamy nad głowami To samo słońce promieniami darzy Tak…

Kupiłam…

… sobie prezent pod choinkę. Jakoś nie mogłam się zabrać za rozpakowanie. Dziś się poznaliśmy bliżej ;). Pełen sukces.

Przepraszam.

Wiem, powinnam to zrobić inaczej, bardziej po ludzku. Nie wystarczyło mi odwagi. Tak więc, przepraszam tutaj będzie musiało wystarczyć, bez wiary w to, że dotrze do adresata.

05-01.2018, pojechałam…

… wczoraj do Niemiec na zabieg przecięcia jajowodów. Taki prezent dla mnie na 45 urodziny, które już za tydzień. Zrobiłam to głównie ze strachu przed sobą. Żebym z braku kogoś do kochania nie podjęła czasem najgłupszej decyzji świata i nie zdecydowała się na rodzenie pierwszego dziecka w moim wieku; w akcie desperacji i potrzeby bycia kochaną,…

Stoję w oknie…

… mojego pokoju po raz pierwszy od 24 lat. Parapet sięga mi do ud. Nie potrzebuję już krzesła, aby zobaczyć co z drugiej strony. Fontanna ognia przeszywa niebo raz po raz. Firmament krwawi, a chwilę później płacze błekitno-białymi łzami… Witaj Nowy Roku, witaj…