weekend …

… z trzema nastolatkami, o przepraszam z dwoma nastolatkami i jedną siedemnastolatką, pokazał mi kilka rzeczy.

Najważniejszą, nie martwić się o ich bezpieczeństwo w sieci. Dzieci jakimś sposobem wypracowąły sobie mechanizmy obronne: pytają się nawzajem czy zdjecie albo filmik mogą opublikować w sieci, dbają (po małym szkoleniu kilka miesięcy temu) o listę znajomych i prywatność publikacji, nie wysyłają nic w kosmos, tylko do wąskiego grona zaufanych znajomych.

A najdziwniejsze odkrycie, że mimo wifi mają ochotę na inne zajęcia: kolorowanie, scrabble, czesanie, państwa-miasta, wspólne gotowanie, wspólne sprzątanie, wspólne śpiewanie.

Pozwalałam im na tak wiele samodzielności, jak wiele mogłam jej unieść. Mogły same podróżować metrem, po przykazaniu, że mają się nie rozdzielać. Dbały o siebie, aby dla każdej było coś fajnego na wyjeździe, dwie chciały wesołe miasteczko, trzecia stadion. Dni były zaplanowane tak, aby kazdy miał coś dla siebie. Dla mnie były zamki, których one niby nie chciały, jednak z zainteresowaniem słuchały audiobooka i zwiedzały bez marudzenia.

Gdzie byłyśmy?

DSC_0453

 

3 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s