W głowie…

… się poukładało. Spokój zwitał pod strzechę. Wiele rzeczy na to wpłynęło.

Spokój kiedy wracam do domu, jestem u siebie, jestem bezpieczna, stanowię o sobie, moje potrzeby są równie ważne jak wszystkich innych.

Operacja zaćmy Taty (tak jak miałam nadzieję) zadziałała cuda. Radośc i chęć do życia wraca, ciekawość wraca,  samodzielność wraca. Za dwa tygodnie drugie oko, bo chciał. Nareszcie czegoś chciał, bez gadania, że mu obojętnie.

To również zdejmuje obciążenie ze mnie.

Sezon urlopowy w pracy oznacza wbrew pozorom więcej luzu. Projekty nieco przysypiają, inne się kończą, nowe pojawią się we wrześniu…

Jestem dobrej myśli, czuję się dobrze, z radością czekam jutra.

pexels-photo-54566-750x500 (1)

 

Idea 

Teatru na leżakach mnie zachwyca , drugi rok z rzędu.

Teatr Pijana Sypialnia przygotowuje sie do występu. 

SOR

Siedzę i czekam. Godzine temu pękło mi coś w oku, zalało sie krwią. Firmowa pielęgniarka kazała mi natychmiast jechać do lekarze.

Wiec jestem.

Jadąc poprosiłam prawie byłego męża o pomoc, jeśli zatrzymają mnie w szpitalu. Jest juz w drodze. Dobrze rozwodzić sie z klasa, można liczyć na kogoś komu potrafimy ufać.

nieśmiało…

… zaczynam myśleć o seksie.  W zasadzie mniej myśleć, a więcej czuć. Jakbym się budziła z letargu. Zauważam, że podświadomie lub świadomie narzucone zakazy przestają działać. 19 lat monogamii… straszne, prawda?

Do rozwodu nic z tego.. jednak potem…, być może?

 

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: