W głowie…

… się poukładało. Spokój zwitał pod strzechę. Wiele rzeczy na to wpłynęło. Spokój kiedy wracam do domu, jestem u siebie, jestem bezpieczna, stanowię o sobie, moje potrzeby są równie ważne jak wszystkich innych. Operacja zaćmy Taty (tak jak miałam nadzieję) zadziałała cuda. Radośc i chęć do życia wraca, ciekawość wraca,  samodzielność wraca. Za dwa tygodnie drugie…

Wujek

… nie ma to jak rodzinne imprezki 😉

Idea 

Teatru na leżakach mnie zachwyca , drugi rok z rzędu. Teatr Pijana Sypialnia przygotowuje sie do występu. 

SOR

Siedzę i czekam. Godzine temu pękło mi coś w oku, zalało sie krwią. Firmowa pielęgniarka kazała mi natychmiast jechać do lekarze. Wiec jestem. Jadąc poprosiłam prawie byłego męża o pomoc, jeśli zatrzymają mnie w szpitalu. Jest juz w drodze. Dobrze rozwodzić sie z klasa, można liczyć na kogoś komu potrafimy ufać.

nieśmiało…

… zaczynam myśleć o seksie.  W zasadzie mniej myśleć, a więcej czuć. Jakbym się budziła z letargu. Zauważam, że podświadomie lub świadomie narzucone zakazy przestają działać. 19 lat monogamii… straszne, prawda? Do rozwodu nic z tego.. jednak potem…, być może?