pierwszy tydzień

… upłynął na porządkach, pakowaniu, przepakowywaniu, kociokwiku w pracy. Dopiero koło czwartku zacząłam coś czuć. Przywaliłm autem, wyjeżdżając rano z garażu, nie mogłam trafić do pracy, stałam na skrzyżowaniu zastanawiając sie gdzie jestem i dokąd jadę. Pomyślałam, że bezpieczniej będzie wrócić do domu i odreagować. Wziełam urlop do 8 maja. Dam sobie czas…

Czekam na termin rozprawy. Marzę, aby to było jak najszybciej. Mieć to już za sobą i przejść do fazy reszta życia.

141222_r0_620

Jedna myśl na temat “pierwszy tydzień

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: