Pierwszy tulipan…

on

… zaliczony. Od Taty, mąż tylko dał buziaka. Dobre i to to.
Uzbrojona w czarny kostium, rajstopy, bieliznę, dopełniona muśnięciem Coco pomyślałam sobie jak wiele się zmieniło przez ostatnie 10 lat.
Po pierwsze: w szafie, w której wtedy były tylko czarne rzeczy, dziś z trudnem znalazłam czarny golf, i gdyby nie pogrzeb mamy pewnie nie miałabym czarnego kostiumu.
Po drugie: z kraju, w którym z ograniczeniami (te zawsze istnieją) czułam się właścicielką siebie, miałam poczucie sprawczości i odpowiedzialności, przeniosłam się do kraju, gdzie w wątpliwość poddawane są nie tylko moja inteligencja (IQ160, btw) ale i wielkość mózgu, czy zdolność do samostanowienia o sobie.
Idę dziś strajkować. O 16:30. Pierwszy raz w życiu. Ponieważ warto, ponieważ chcę, ponieważ mam prawo do bycia taką jaką chcę być, bez względu oczekiwania innych.

Pozdrawiam i wszystkiego dobrego!

One Comment Add yours

  1. innam says:

    Brawo, dzięki za udział w strajku !

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s