Pozazdrościłam…

Hebiusowi leżenia w łóżku do 14.00, rozmarzyłam się. Trzeba jednak ostrożnym być z marzeniami. Poleżałam wczoraj cały dzień. Zwinięta w pół o sucharkach i elektrolitach. Pierwszy raz zaliczyłam tego rodzaju wirusówkę. Bolesne doświadczenie. Nie chcę tego więcej. Uroczyście przyrzekam nie marzyć więcej o polegiwaniu do 14.00.

🙂

 

2 myśli na temat “Pozazdrościłam…

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: