Żyję…

Obroniłam, na celująco…

Tata ładnie już chodzi, w piątek (przyszły) wiozę go do sanatorium na 8 dni, a ja do Gruzji na 2 tygodnie.

Będę się odzywać, częściej ;).

tak łatwo…

… pomyśleć o końcu, tak trudno to zrobić.

Myślicie, że jest szansa, żeby ktoś mnie kochał…???

Proszę, niech ktoś mnie zabije, sama nie dam rady,

 

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: