Żyję…

Obroniłam, na celująco… Tata ładnie już chodzi, w piątek (przyszły) wiozę go do sanatorium na 8 dni, a ja do Gruzji na 2 tygodnie. Będę się odzywać, częściej ;).

tak łatwo…

… pomyśleć o końcu, tak trudno to zrobić. Myślicie, że jest szansa, żeby ktoś mnie kochał…??? Proszę, niech ktoś mnie zabije, sama nie dam rady,