Monk.

Nie pojechałam na emeryten party #metalpl. Niestety.

Śpij dobrze, kolorowo śnij.

Bronie mam dwie.

Pierwsza nuklearna – to mój Mózg i Inteligencja.

Druga konwencjonalna – to mój Tyłek (w sensie zgrabności, nie użyteczności), tej używam bardzo, bardzo rzadko. W zasadzie nie używam wcale, przynajmniej nie świadomie.

Tak mnie naszło po warsztatach, w których uczestniczyłam w weekend. Pomyślałam sobie o tym  słuchając kobiet, które używają konwencjonalnej w ścieżce kariery.

Ja zdecydowałam już dawno: jestem ta mądra, nie ta ładna. Zdecydowałam tak w przekonaniu, że jeśli we firmie raz zagra się konwencjonalną, to to na zawsze przylgnie. Nie wyłgasz się, że to taki żart, że jesteś kompetentna, merytoryczna, racjonalna i konkretna, już zawsze będziesz konwencjonalna.

Dla mnie to za mało.

Ja chcę i lubię być nuklearną.

Nadszedł czas…

… na odstawienie leków na bezsenność. Wybór dzisiejszej nocy nie był chyba najszczęśliwszy. Wiało i huczało. U Was też? W każdym razie po dłuższym czasie udało mi się zasnąć i obudziłam się co prawda o 5:30, ale to i tak sukces jak na pierwszy raz.

zadałam sobie…

… dziś właściwe pytania, we właściwej kolejności. Po raz pierwszy od lat odpowiedziałam na nie szczerze, bez udawania. Już wiem jaki jest cel. Wiem jaki następny krok i co chcę zrobić.

Zatrybiłam.

19-02.2016, rok temu…

… (fb mi podpowiada) byłam chora i zamartwiałam się, że nie będę mogła Mamy odwiedzić na chemii. Dziś jestem zdrowa, ale nie mogę Taty odwiedzić na chemii, z powodu wspomnianej już kwarantanny. Tyle się zmieniło przez ten jeden rok…

od niedzieli…

… w szpitalu jest kwarantanna, nie można odwiedzać. Wkurzona jest, bo Ojciec się tak ładnie rozbrykał, a pozostawiony sam sobie pewnie nic innego nie robi tylko leży. Dzwoniłam dziś do szpitala, być może otworzą na koniec tygodnia, ale to nic pewnego.

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: