29-10.2015, z kronikarskiego obowiązku…

Pierwotny chłoniak ośrodkowego układu nerwowego ( primary central nervous system lymphoma; PCNSL) jest rzadko występującym nowotworem, rozpoznawanym w ok. 4% przypadków guzów wewnątrzczaszkowych i stanowiącym 4– 6% chłoniaków pozawęzłowych [1]. Przebieg kliniczny PCNSL jest bardzo agresywny, co związane jest z lokalizacją nowotworu w strukturach ośrodkowego układu nerwowego oraz z jego budową histologiczną, bowiem w 95% przypadków jest to chłoniak rozlany z dużych komórek B (diffuse large B cell lymphoma; DLBCL). Inne typy chłoniaków B-komórkowych są zdecydowanie rzadsze, a chłoniaki T-komórkowe stanowią 2% PCNSL w krajach Europy Zachodniej [1] i 8% w Japonii [2]. Mediana wieku pacjentów w chwili rozpoznania wynosi 60 lat [1]. Z tych względów rekrutacja chorych do prospektywnych badań klinicznych jest niezwykle trudna i brak jest jednoznacznych standardów postępowania w tej grupie chorych. Nie mniej jednak dane z piśmiennictwa wskazują na korzystny efekt chemioterapii systemowej zawierającej wysokie dawki metotreksatu oraz radioterapii, które stanowią dwa główne elementy opracowywanych schematów terapeutycznych. Niektóre z nich obejmują również leczenie miejscowe (dokanałowe, drogą punkcji lędź- wiowej lub rzadko stosowane w Polsce dokomorowe przez system Ommaya). Opcją leczenia dla młodych chorych może być konsolidacja przy pomocy auto-SCT.

Poza tym chemia kap, kap…

19-10.2015, wpis dłuższy niż zwykle…

Od czego zacząć.

Może tym razem ode mnie. Kiedy stało się tak, że dwa razy zgubiłam drogę do pracy poszłam po pomoc. Okazało się, co zresztą przeczuwałam  po jednych zajęć w szkole, że cierpię na depresję. Natomiast zupełnie nie zdawałam sobie sprawy z tego, że od dłuższego czasu nie śpię. Dopiero zapytana wprost doszłam do tego, że jednak nie. Nie życzę nikomu, aby przeżył takie zwarcie obwodów jakie ja przeżyłam dwa tygodnie temu. Serotonina w pigułce, a nawet w połowie pigułki czyni cuda – polecam ;).

Runda 2 – to oznacza ni mniej, ni więcej, że walkę rozpoczął Tata. Runda 1 była rundą Mamy.

Dziś odwiozłam Tate do szpitala. Ma dostawać chemię w kręgosłup. Bolesne i wyniszczające leczenie. Bez szans na wygraną, ale może uda się przedłużyć życie. Jeśli powie, że leczenie jest nie do zniesienia pozwolimy mu zrezygnować. Spróbować trzeba, może pomoże.

W czwartek będę wiedzieć coś więcej, jak już porobią mu wszystkie niezbędne badania. A teraz wybaczcie, zbieram manatki i jadę do Taty :).

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: