Czasem…

… Spotykasz kogoś, zupełnie przypadkiem, a on ona zmieniają Twoje życie.,,

Tęskno mi …

… do zapachu skoszonej trawy, ciepłego chleba, ognia w kominku, wanny pełnej pachnącej piany. Tęskno mi do dziecięcej beztroski, niewiedzy, nieświadomości. Tęskno mi do chaosu i do wolności, i niezależności. Tęskno mi do wielu rzeczy… a Wy, do czego tęsknicie? Na marginesie. Tęsknić do, czy tęsknić za? Tęskno mi do, czy tęskno mi za?

Nie zadziera…

… człowiek nosa to nie widzi. Idę sobie spokojnie przez Stary Rynek, patrzę pod nogi, żeby się nie wywrócić, wchodzę od lat w te same drzwi, siadam przy tym samym stoliku. Kurcze co jest… Pani jakaś inna i jakoś dziwnie ubrana… Menu jakieś fikuśne… Zupa beee (jedliście kiedyś żurek z grzybami na słodko?), ledwie podgrzana,…

taka jestem…

… dumna, że aż pękam z radości. Choć nie dołożyłam nawet paluszka małego, to tego sukcesu. I D A.

dożyliśmy takich czasów…

… w których za zabicie psa idzie się na rok do więzienia. Na darmowy wikt i opierunek, służbę zdrowia, centrum rozrywki i rekreacji, a wszystko w gratisie. Ja za to zapłacę i mój mąż, i bracia moi, i koledzy, i Wy. Absurd? Oczywiście, że tak. Ta sytuacja jest absurdalna. Nie, nie dlatego, że zabicie zwierzaka…

stuknęła 5 chwilkowa rocznica…

Dziesiąta w ogóle. Od czego zaczynaliście? Ja od onetu, a Wy? Przez lata w chwilach kiedy było mi źle poprawiałam sobie nastrój zaczynaniem od nowa… szukaniem nowej platformy, nowego sposobu na bloga… Dziś żałuje, że już tego nie ma… ale co zrobić.. jeszcze nie jedno przede mną. Jak tylko podleczę, tę cholerną grypę ;).

Mam tylko…

… szczerą nadzieję, że nikt mnie nie podgląda jak z gołymi cyckami i mokra spod prysznica siedzę przy kompie….

Organizacja Mafijna…

… wiecie o czym będzie? O tak zwanej bezpłatnej służbie zdrowia. W związku z powaznym podejściem do mojego ucha, lewego zreszta, ekspresowo zaordynowano mi operację przegrody nosowej. Pofatygowałam się po 15 latach do mojego rodzinnego. O tym, że Panie w recepcji opryskliwie nie mogły się nadziwić, że nie znam nazwiska własnego rodzinnego już nie chce…