31-12.2014, ufoki…

… z mięsem.

Rozochocona sukcesem pierogów z farszem wigilijnych wymyśliłam dziś mięsny. Z lenistwa z dwóch kółek robię jednego pieroga, a raczej jedno ufo ;).

Co prawda…

… na wigilię idziemy do szwagra, w pierwsze święto do moich rodziców, ale drugie święto mam plan schować się w domu. Robię właśnie kapustę z grzybami, przygotowałam farsz do pierogów, jeszcze jutro wieczorem będę robić bezę na Tort dacquoise z orzechami i daktylami.

A co u Was? Gotowi na Wigilię?

Wszystkiego dobrego, radości, miłości i ciepła …

choinka_19440774

Jestem nienormalna.

To pewne. Nie rozumiem tego co się do mnie mówi, nie rozumiem ludzi, nie rozumiem siebie, nie rozumiem Ciebie.

W styczniu wyjedzie na pół roku na naukę języka, przez ten czas każde z nas przemyśli sprawę po raz kolejny (ile jeszcze tych razów?).

Pisałam już, że nie lubię świąt? Pisałam, pewnie nie raz i nie tylko tutaj. Rok temu byliśmy dokładanie w tym samym miejscu, 27 grudnia byłam spakowana i wyprowadzona. W tym roku obyło się bez pakowania. Głównie dlatego, że w mieszkaniu do którego się wyprowadziłam poprzednio jest teraz biuro.

Dlaczego i po co w to gram? Tutaj powraca kwestia szczerości, czy jestem w stanie być szczera sama ze sobą? Dopóki tego nie zrobię, nie dowiem się dlaczego i po co.

Mam jedno marzenie… za takie marzenie zamykają w wariatkowie.

co czuję?

Proste pytanie, wydawałoby się… ale kiedy zastanowić się nad tym… wychodzi na to, że nic. A może to nie trzeba się zastanawiać, tylko poczuć, a potem to nazwać… Nadal nic? Naprawdę? Nic tam nie ma? Chyba jest, tylko po raz kolejny nie jesteś sama ze sobą szczera.

Szczerość…

Poprawił mi się…

… nastrój, głównie po badaniu słuchu. Z lewym uchem nie jest tak źle jakby sie mogło wydawać. Przypadłość nazywa się przewlekłe ucho proste. Dostałam skierowanie na przegrodę, w międzyczasie krople, kropelki, maści, mazidła i tabletki, ale idzie u lepszemu. Być może zrobienie przegrody zadziała tak dobrze, że będę mogła odpuścić sobie operację ucha.

Jedno zmartwienie mniej ;). Oddycham nieco lżej ;).

A u Was? Co dobrego? Co słychać?

Zdaje się…

.. że zgubiłam wczoraj kluczyki i klucze od domu. Póki co nie wpadam w panikę, trzeba jeszcze sprawdzić w samochodzie męża. Jeśli tam nie będzie to ambaras niezły się zrobi.

Odebrałam…

… dzisiaj nowe okulary. Mam wrażenie, że prawe oko mi się otwarło szerzej. W sumie dioptria się nie zmieniła, natomiast astygmatyzm w prawym podskoczył do 1 z 0,25. Cokolwiek to znaczy. W każdym razie widzę lepiej, okulary lżejsze kolejny plus.

A Mama w peruce wygląda tak, że zapomniałam, że to peruka, zupełnie nie zwróciłam uwagi. Wygląda jak w swoich własnych. I bardzo jest z tego dumna. Kolejna chemia 29.12 – wyniki tomografu za dwa tygodnie. Postanowiła, że doczeka do chemii, żeby nie psuć sobie świąt.

Może i dobrze.

Tomgraf…

.. zrobiony. Tydzień do wyników. Wyniki krwi dobre i kolor dzisiaj już miała lepszy. Może faktycznie to ta jesień, a może człowiek przewrażliwiony i dopatruje się czego nie ma. Zdziwiłam się trochę, bo dała się jednak ogolić maszynką. Dziwnie wygląda bez brwi i włosów, ale podobno peruczkę ma zajebistą. Tyle, że dopiero o 19.00 dałam radę zajechać do szpitala i już miała zdjęta. Jutro nadrobię :).

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: