wczoraj…

on

… byłam w Górach Sowich, tak prawie, gdzieś po Dzierżoniowem. Słońce świeciło, ludzie leniwie kręcili się wokół. Myślę sobie, połowa listopada, a jakby wiosna była… myślę sobie: dokąd do śpieszysz, za czym gnasz… zatrzymaj się… pomyśl… poczuj… a potem ta cudowna chwila zgasła, jakby jej nie było… wsiadłam w auto i wróciłam do domu.

3 Comments Add yours

  1. piosnka says:

    Góry Sowie? 🙂 Moje rejony 🙂 Piękna rzecz…

    1. eulalia87 says:

      to prawda, mam ochotę się tam przeprowadzić 😉

  2. dora says:

    O tak, aura rozpieszcza,wczoraj było na prawdę ciepło i pięknie.Dobry taki dzień z daleka od codzienności,można nabrać trochę energii .

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s