Salvador Dali – mego…

on

… życia architekt. Od wczoraj czuję się jak w surrealistycznym śnie. Przytrafiło mi się tak wiele dziwnych rzeczy, że nie sposób sobie tego poukładać i ogarnąć. Też tak macie, że jak tylko przez chwilkę się odprężycie zaraz wydarza się coś, co burzy ten pozorny spokój?

Aby mieć czas na myślenie zorganizowałam sobie dzisiaj normalny dzień. Zostałam w domu, piorę, gotuję (o tym gotowaniu jeszcze napiszę 😉 ) i myślę.

Może jak skończę z gotowaniem, to wybiorę się do lasu poszukać pierwszych grzybów… i będę się rozglądać za Małą Pierdołą, może wyskoczy gdzieś znienacka ;).

galatea_400x400

5 Comments Add yours

  1. ina3b says:

    Salvadora uwielbiam ❤

    1. eulalia87 says:

      me too 😉

  2. Asenata says:

    A grzybów w lesie sporo

    1. eulalia87 says:

      wczoraj nieźle padało u nas, a dziś dość ładnie – mam nadzieję, że coś wyrosło przez noc 😉

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s