Prawie 60…

… km na rowerze. Dałam radę. W nagrodę kolejne dwa kolorowe sny.

Jeden, że nasza Mała Pierdoła zamknięta gdzieś w piwnicy była, było słychać jak płakała, nie mogłam jej znaleźć…

Drugi, że poszłam na jakieś okresowe badanie i wykryto u mnie jakiegoś tętniaka i że za kilka miesięcy miałam umrzeć, i że jakoś nie była to straszna perspektywa…

 

A Wam co się dzisiaj śniło?

7 myśli na temat “Prawie 60…

Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: