Prawie 60…

on

… km na rowerze. Dałam radę. W nagrodę kolejne dwa kolorowe sny.

Jeden, że nasza Mała Pierdoła zamknięta gdzieś w piwnicy była, było słychać jak płakała, nie mogłam jej znaleźć…

Drugi, że poszłam na jakieś okresowe badanie i wykryto u mnie jakiegoś tętniaka i że za kilka miesięcy miałam umrzeć, i że jakoś nie była to straszna perspektywa…

 

A Wam co się dzisiaj śniło?

7 Comments Add yours

  1. Asenata says:

    Strach spać się kłaść

  2. Sny snami, ale jaka radość po przebudzeniu, że to tylko sen.
    Możliwe, że przesadziłaś z wysiłkiem i stąd te koszmary?

    1. eulalia87 says:

      heheeh radość??

  3. ina3b says:

    To dramatyczne te Twoje sny. 😦
    Hm, co mi się śniło.. Że spadam w przepaść. Bardzo frekwencyjny sen u mnie. 😉

    1. eulalia87 says:

      czasami przy tych o spadaniu mam takie uczucie, jakbym się potknęła i straciła równowage, tez tak masz?

      1. ina3b says:

        TAK! TOTALNIE! I później od razu się budzę.

      2. eulalia87 says:

        🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s