29-05.2014, śmiesznotki…

Śniło mi się dzisiaj, że jeździłam goła we windzie skulona i nie mogłam wysiąść, bo byłam goła… no i ok.. śniło się co zrobić… ale…przed chwilą zadzwoniła bratowa, że jej się dzisiaj śniło, że mój mąż tak mnie bił, że pękami miałam powyrywane włosy, posiniaczona cała byłam, zamknął mnie w mieszkaniu i nie chciał wypuścić, a oni całą rodziną przyjechali mnie ratować…

… pewnie jak już mi się udało uciec, to goło i stąd ta winda :).

bratanakowie i bratanice…

Bratanek, lat 10. Dąsa się na rodziców, ponieważ w czasie jego wyjazdu do Anglii będzie tańczona impreza, na której nie będzie mógł być.
Scena: przy kolacji…
B: … bo wiesz mama… Ty i tak znajomych masz tylko dzięki mnie…

 

Bratanica, lat 10.
Scena: ogród…

B: cześć wujek…
W: cześć, co u Was…
B: wiesz…, wszystkiego nie mogę Ci powiedzieć, ale po staremu tata wciaż spi i jest dyrektorem, a mama sprząta po malarzach i nawet trawnik ścina…

a może…

… zostanie europosłem, to jest jakiś plan? Idziecie na wybory, ja idę, choć nie wiem jeszcze gdzie jest mój lokal wyborczy, ani na kogo głosować. Najwyżej oddam nieważny głos, ale to zawsze głos… najgorzej, jak ktoś siedzie w domu i narzeka, że oni to… oni tamto.. a nawet nie pójdzie zagłosować…

Obadałam trochę sprawę…

… zabić się nie jest łatwo. Podcinanie żył odpada. Kto przy zdrowych(?!?!) zmysłach da radę sobie wrazić coś ostrego… jakaś dziewczyna napisała, że to przyjemne i tnie się, i tnie dalej… chyba inaczej rozumiem przyjemność. Powiesić się również nie dam rady, bo wygląda się nieciekawie potem… bardzo nieciekawie… a kto wie, kto mnie znajdzie, nie chciałabym pozostać w pamięci tego świata jako koszmar. Pozostają piguły,  a tym też nie jest łatwo. Raz zdobyć, dwa wiedzieć co, trzy wiedzieć ile czego, żeby się nie skończyło rzyganiem tylko pożądanym skutkiem. Przywalić autem, nie ma pewności, że nie skończy się kalectwem, wleźć pod tira…jak tu zmarnować komuś życie, skoczyć z 10 piętra… a co jak przeżyję? Takie rzeczy już się zdarzały…

W każdym razie plan jest taki… przyglądać się do sierpnia, jak się nic nie zmieni, to 22 września rozpoczyna się semestr w szkole angielskiego na Nowej Zelandii… koszty szkoły, zamieszkania obadane… będzie co ma być… zbyt długo o tym rozmyślam, żeby w końcu tego nie zrobić. Dość wymówek.

nz

 

Nie chce mi się…

… żyć. A raczej chce mi się zabić. Zastanawiam się z jaką prędkością minimalną musi jechać tir, tak aby mieć pewność, że się nie zostanie okaleczonym tylko skutecznie zabitym. Z drugiej strony zmarnować komuś życie tylko dlatego, że mnie jest źle, to chamstwo.

Tęsknię za moim psem, nie mam kogo przytulić…

Oddałabym wszytko, żeby już nie żyć.

Trzecia chemia…

… zaliczona. Nadal jest nieźle.

Ja natomiast zaliczyłam zadziwiający weekend. Sam weekend może nie był taki wyjątkowy, ale końcówka jak z filmu. Ciekawa jestem, czy poznam ciąg dalszy…

1-DSC_0337

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: