Wczorajsza wyprawa…

… była prawie udana. Piszę prawie, ponieważ nie udało nam się zjeść Golonki w Pepitkę. Tłumy tam były okrutne. Zajechaliśmy przed drugą, ponieważ nie było miejsc umówiliśmy się, że wrócimy o trzeciej. Tak też zrobiliśmy, jak możecie się domyślić miejsca nadal nie było, ale ze strony załogi to było nie fajne. Było powiedzieć, że mają…

Zaplanowaliśmy…

… jeszcze w piątek, że jeśli dzisiaj będzie ładna pogoda, to skoczymy do Ostrowa Wielkopolskiego na golonkę. Motorem, na otwarcie sezonu. Dlaczego tam i dlaczego na golonkę. Z powodu programu Geslerowej ;). Jedno tylko jest pytanie bez odpowiedzi póki co. O której Pan Mąż wytrzeźwieje po wczorajszym ;). PS. Przyjaciółka zrobiła domowego dakłasa – bajeczny….

Po wielu…

… dniach przysypiania na stojąco, siedząco, za kierownicą, w kolejce w sklepie, przy obiedzie… dla odmiany.. dzisiaj nie mogę spać. A Wy?  

Popijam…

… czekoladę. Otulona kocem, z komputerem na kolanach. Leniwie przesuwam myśli, zastanawiając się dokąd tak śpieszy serce. Pewnie potasu brak. Zmęczona szkolnym weekendem po raz milion sto pięćdziesiąty szósty próbuje wymyślić kim jestem, dokąd zmierzam, w jakim celu robię to co robię… Brakuje mi wanny, pospałabym chwilkę, poczytała zanurzona w pachnidłach… Takie tam marzenia… zwyczajne,…

Pół roku z chemią…

… już wiemy co i jak. Przez pół roku, co dwa tygodnie, na 3 dni do szpitala. Startujemy 2 kwietnia. Wszystko pod hasłem profilaktyka, ale… spojrzenie profesora było dość wymowne. Dopytam jak mamę już położą, nie chcę przy niej drążyć tematu. Po co ma się denerwować więcej, jak może mniej. W międzyczasie organizuję KT brzucha.

Ożesz…

… dwa piętra niżej, wywalają ściany w mieszkaniu. Zwariuję chyba…

Tata wczoraj…

… dał ciała trochę. Choć nie ma co go winić, bo sam w nerwach pewnie jest. Przy zmianie opatrunku pani doktor dała im wyniki badania histopatologicznego. No i mama się dorwała. A tam czarno na białym, wielkimi literami co i jak… To się zdenerwowała. Musieliśmy jechać z akcją ratunkowo-odwracająco-kota-ogonem. Chyba pomogło… Stanęło na tym, że…

Będzie chemia…

… zadzwonili dzisiaj, że chemia będzie. 12 marca idziemy na wizytę, najpierw badanie krwi i na tej podstawie decyzja co, w jakich dawkach, jak długo. Słysze po głosie, że się bardzo zdenerwowała, chyba cały czas żyła nadzieją, że chemia nie będzie potrzebna.

pomyślałam sobie…

… że ete ostatnie choroby, to efekt braku psa, a konkretnie spacerów, a konkretnie spacerów 3 razy dziennie…