To się nie…

… zdarza.

Wczoraj młodszy brat mojej mamy stwierdził, że się źle czuje i jedzie do domu. Wsiadł na rower i pojechał. Po drodze się przewrócił i zmarł na zawał. Z dziesięciorga zostało ich pięcioro.

Czy to możliwe, żeby te wszystkie dziwactwa działy się w jednej rodzinie, żeby jednego życia wystarczyło na uniesienie tego wszystkiego? Jestem centrum wszechświata, czarną dziurą, sercem huraganu nieskończoności.

2 myśli na temat “To się nie…

Dodaj własny

  1. Niestety dzieje się:(
    Wczoraj był podły dzień, pogoda daje popalić, dla kogoś ze słabym zdrowiem(a niekoniecznie musi o tym wiedzieć) potrafi się to źle skończyć.

    Bardzo mi przykro,jakbyście mało problemów mieli:(

    Polubienie

  2. Możliwe, to po prostu życie. Albo przeżyjesz śmierć wszystkich swoich bliskich, albo oni przeżyją Twoją.

    Tyle ze złych wiadomości. Dobra jest taka, że pomiędzy różnym nieszczęściami jest masa czasu, który można wypełnić w niezapomniany, budujący sposób. Najlepiej z bliskimi właśnie. Na tym się skup 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: