Wilk.

on

Z Wall Street zaliczony.

Momentami śmieszny, momentami nudny, długi.

Potwierdza moją hipotezę, że aby być bardzo bogatym niezłym skurwysynem trzeba być.

 

7 Comments Add yours

  1. lewkonia says:

    Jakoś nie mam ochoty się zżymać na niewątpliwie świetnie wykreowaną postać, wolę sobie darować te emocje, bo skurwysyństwa wokół w życiu mam dość. A Papuszę widziałaś? Ciekawa jestem opinii innych. Ja nie dotarłam niestety z przyczyn rodzinnych, bilet miałam w kieszeni, ale, ech, życie…

    1. eulalia87 says:

      Niestety nie, nie mam z kim iść.. Ale może czas nauczyć się samej

      1. lewkonia says:

        Ależ to sama przyjemność:))) A teraz morał: Moja mama jest całe życie nieszczęśliwa, bo …. nie ma z kim pójść do kina. Ja tam wolę być szczęśliwa w kinie, teatrze, czy filharmonii nawet sama, choć rzadko mi się to zdarza, zawsze jakaś koleżanka ma na to samo ochotę, co ja. Mąż ma najczęściej ochotę na coś, na co ja akurat nie mam(wiadomo, co), ale do kina też udaje mi się go zaciągnąć nawet na s-f:, które uwielbiam :)))

      2. eulalia87 says:

        ja nie jestem z tego powodu nieszczęśliwa ;P

  2. ina3b says:

    Byłam, widziałam, potwierdzam.

  3. Ciekawa teza, że nieodłączna cechą bogactwa jest skurwysyństwo. Wystraszyłem się nieco i muszę rzadziej grywać w Lotto:-)

    1. eulalia87 says:

      grywanie w lotto to łut szczęscia a nie zarabianie…
      zarabianie jest możliwe wtedy kiedy odkładasz być na korzyść mieć… i wszystko temu podporządkowujesz…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s