Nie wiem…

… jak Wy, ale ja wczoraj zaliczyłam ostatni dzień w pracy aż do końca roku. Zaraz jadę oddać auto na przegląd… wyjazd na narty przesunięty na tydzień wcześniej. Kierunki podróży świąteczno-noworocznych pozamieniane, tak abyśmy byli na wigilię u mnie. W końcu to może być ostatnia wigilia w takim gronie… A poza tym? Poza tym kilka…

Jak to podana…

… w odpowiedni informacja potrafi odmienić życie. Mama jest tak chora jak była przed 14.00, ale … ale w trakcie badania nie padło słowo na R, pani doktor uprzedzona liścikiem ode mnie, umiejętnie posługiwała się łacińskimi nazwami, kiedy mówiła o najtrudniejszych sprawach. W każdym razie ustalono, że do szpitala, wyciąć i zobaczymy co dalej. Termin…

życie, to życie…

… ma swój cykl. Żeby nie było tak smutno Nina urodziła się wczoraj po 20.00, zdrowa jak rydz. Mama i Tato (kuzyn) są przeszczęśliwi.

Patrząc prosto…

… w oczy własnej Matce i z uśmiechem: Nie przesadzaj… przecież trzeba zrobić więcej badań, nic nie wiadomo, na wyniku tylko same cyferki były… Tak, można kłamać komuś prosto w oczy, teraz już wiem…

Osiwieję, do piątku…

… właśnie w piątek maja być wyniki histopatologiczne, bez nich nic dalej nie można zrobić. Jeśli tylko będą w piątek, a Pan Wielki Doktor Pierwszego Kontaktu raczy na skierowaniu przybić pieczątkę PILNE, to już w poniedziałek będziemy mieć wizytę w Wielkopolskim Centrum Onkologicznym. To tyle na dziś i chyba do piątku…

Diagnoza…

… jednoznaczna. Rak jelita grubego, kobiety palące zapadają na niego o 40% częściej, więc zastanówcie się kochane nad swoim postępowaniem, póki jeszcze czas…  

Trzymajcie kciuki…

… aby nie było tak źle, jak się wydaje, że jest. Zabieram mamę dziś na kolonoskopię. Ma przerażającą anemię i usg jej wykryło zgrubienie w jelicie grubym. Wszystkie objawy pasują doskonale do … tego o czym nie mówimy na głos. Zła jestem na siebie. Jak zwykle myślałam tylko o sobie. Jakoś we wrześniu wkurzyłam się…

Mikołajki?

Przeoczyłam ten fakt. Pewnie dlatego, że od 3 dni jestem sama. Przyjaciółka przysłała mi życzenia. Uśmiałam się.  

jak przeżyliście?

Ja jakoś przespałam tę noc.. choć trochę rano mnie zdziwiła lekka biała pierzynka na świecie. Ale w sumie czemu się dziwić, toż to grudzień.  O 20.00 tańczona czterdziestka, jutro do teściowej, w niedzielę do Ciotki na imieniny… a w poniedziałek… no cóż, nie będzie łatwo.. ale to dopiero w poniedziałek…

przyjemność…

… sobie sprawiłam ogromną. Wskoczyłam na 8 minut do solarium. Cieplutka jestem teraz i na zewnątrz i w środku, aż żal, że nie można posiedzieć tam dłużej ;).

ciepły obiad…

… nie kanapka, nie kfc ani inne badziewie… zwykły obiad: barszczyk i pierogi ruskie… przeważyły szalę. Do tego fryzjer i 3 sweterki… dam radę dziś się nie zabić ;).

najgorszy miesiąc…

… w roku właśnie się zaczął. Czy przetrwam kolejny razy? Pewnie tak, ale z drugiej strony po co? kołacze się w głowie, obija w pustej makówce o ścianki dudniąc, i dudniąc w nieskończoność. Czytaliście artykuł o francuskiej parze osiemdziesięciosześciolatków, która poddała się eutanazji, tudzież popełniła zbiorowe samobójstwo. Napisano tam, że zażyli tabletkę, która powoduje bezbolesną…