Muzycznie…

… tym razem.

Nigdy za nią nie przepadałam. Ale tym razem spodobała mi się bardzo. Anita Lipnicka i jej najnowszy album Vena Amoris. Nawet nabyłam za całe 9 euro.

 

Czwartkowym popołudniem…

… umówiłam się na masaż leczniczy, skończyło się konsultacją ortopedyczną. Nie po, ale w zamian. Okazało się, że zupełnie przypadkiem trafiłam do kliniki leczenia kręgosłupa. Pan profesor obadał, powstawiał co trzeba i gdzie trzeba, i zaordynował 10 dni rehabilitacji. Wyobrażacie sobie codziennie, po półtorej godziny, prądy stymulujące, lasery, krioterapia, wyciąg i ultradźwięki.

I wiecie co… już po dwóch razach czuję się świetnie. Muszę się tylko oduczyć spinania przy wstawaniu z łóżka, przy wysiadaniu z auta… to są momenty, które od kilku lat wiązały się z bólem… a dziś już nie ;).

shutterstock_23227510

Joga zatem poczeka do przyszłego tygodnia….

 

Znalazłam…

… przypadkiem jakiś pendrive w szufladzie na dnie dna. A w środku zdjęcia sprzed kliku lat. Miła niespodzianka :).

1-DSC_3987

 

Najdziwniejsza impreza…

… ever. Na początku było jak zawsze. My przy stole, dzieci przy ławie. Jedzenie, napitki… jak zwykle. A potem zaczął się mecz… no to poszłyśmy do kina. Na Wałęsę. Podobało mi się. Prosto, cukierkowo, po amerykańsku, bez zwykłego polskiego patosu i martyrologii. Przyjemnie zaskoczona jestem.

Szalony…

… rzeźbiarz w Oslo. Sama nie wiem, czy to pogoda, złe nastawienie, czy po prostu zła energia otaczająca to miejsce. Mnie się nie podobało. Oceńcie sami.

Mam taką…

… cholerną ochotę wagarować dzisiaj. Jedyne co mnie powstrzymuje, to strach, że jeśli zrobię to dzisiaj… potem znowu i znowu. W kolejce 4 książki a ja zasypiam po 4 stronach. Chyba się starzeję ;).

Wymarzłam…

… na zajęciach w szkole. Jutro muszę się cieplej ubrać. Na całe szczęście to będa tylko3 godziny. O 11.30 już będę wolna.

 

Miałam napisać…

… o czyś ważnym. Ale przed chwilką zupełnie się wkurzyłam, PMS dołożył swoje i tym sposobem tego ważnego nie będzie.

Dlaczego się wkurzyłam? Otóż zadzwoniło do mnie jakieś bogu ducha winne dziecko z TNS Pentor (badania rynkowe) z tymi słowy: Dzień dobry, dzwonię z firmy tns pentor, jedna z fimr kablowych zleciła nam badanie rynku stąd mój telefon, czy mogę zając chwilkę? Pytam zatem: czy ta firma udostępniła jej również mój numer telefonu? Dziecko: tak. Dopytuję dalej: a jaka to firma zleciła? Dziecko: niestety tej informacji udzielić nie mogę. Ja (zupełnie niewinnie): pytam raz jeszcze, ponieważ zawsze pilnuję tego, aby nie udzielać zgody na udostępnianie moich danych trzecim stronom i nie udzielam zgody na przetwarzanie moich danych do celów marketingowych (a badanie rynku takim właśnie celem jest). Jeżeli nie udzieli mi Pani tej informacji, to pozwę do sądu Was a nie rzeczoną telewizję kablową.

Jak myślicie co się stało… oczywiście dziecko w panice się rozłączyło… a ja… cóż ja jutro wybiorę się do jedynej kablówki jakiej jestem klientem….

 

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: