Kuriozum (czytaj pojeb).

Przyszedł czas na fryzjera. Raz w miesiącu zawsze przychodzi, odrosty swoje prawa mają. Ale nie o tym. Pójdłam ja sobie, siadam i delektuję się chwilą… wtem wchodzi do salonu para. Ona na fotel, a on gada z fryzjerką, jaki kolor, jakie cięcie… ona nic. Facet zdecydowanie z adhd, wciaż gada, wciaż biega po salonie i wciąż nie daje jej dojść do słowa. Moja Pani mówi, że oni tak zawsze. Pani jest strzyżona półtorej godziny, bo on omawia każdy włosek, każde cięcie. A ona nic. Zabić takiego to mało. Tak zmęczona od fryzjera nie wychodziłam jeszcze nigdy. Jak jeszcze raz go spotkam, to mu podziękuję za zburzenie spokoju ducha.

9369064-fryzjer-fryzjer-zapasa-w-combing-klienta

9 Comments Add yours

  1. vannzaw says:

    jak omawiał każdy włos osobno to faktycznie coś z nim jest nie tak….
    http://www.vannzaws.wordpress.com

  2. kawaiimaid says:

    Jak ona ma tak na co dzień z nim, to się nie dziwię, że przestała się stawiać.

    1. eulalia87 says:

      a ja się dziwię, że z nim jest…

  3. stardust says:

    Pojeb, zdecydowanie POJEB!!!

    1. eulalia87 says:

      też tak myślę 🙂

  4. lewkonia says:

    Ha, ha, ha!!!!:))) Brawo dla tego pana!!!! Woliś to był, czy Tysio? :)))) Nieeee, takiemu bym spakowała walizki i heja!

    1. eulalia87 says:

      dokładnie to samo bym zrobiła

  5. maszynagocha says:

    Może facet był stylistą? 🙂

    1. eulalia87 says:

      co to zmienia? 😛

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s