Lato się…

… skończyło. Definitywnie. Nie wiem jak u Was, ale u mnie wszyscy mieli nastrój zdechły. Wahało się pomiędzy smutkiem i apatią, a niezidentyfikowaną nerwowością. Po pracy zaliczyłam dentystę. Właśnie wróciłam. I postanowiłam zrobić sobie dobrze. Jak? Najprościej jak to tylko możliwe. Lody Cafe Latte, wiśnie z wiśniówki i odrobina czekolady. Mniam! Pycha!

1-IMG_1022

8 Comments Add yours

  1. Angie says:

    Ja czekałam na jesień, bo ją PO PROSTU lubię! 😀

    1. eulalia87 says:

      deszcze i szaroty też? 🙂

  2. stardust says:

    Moje lato ciagle trwa, skonczyla sie tylko nadmierna wilgotnosc i temperatury spadly do duzo bardziej mi odpowiadajacych czyli 20-25C. Nareszcie jest pieknie, slonecznie i chce sie zyc i co wazniejsze jest czym oddychac:))) Tak ma byc do konca miesiaca.

    1. eulalia87 says:

      grrrr.. jak tak będziesz kusić, to się w końcu do Ciebie przyprowadzę 🙂

  3. lewkonia says:

    Oooo, dentysta-sadysta! jakże współczuję! Mnie tez wyparuje ( he, he, ale rym)
    Ja dziś dogodziłam sobie lodami plus jabłka zapiekane pod kruszonką. jejku, trzy dni będę pedałować stacjonarnie, żeby to spalić!!!
    No właśnie, najbardziej mi żal, że rower “wiejski” marznie w komórce 😦 ale październik ma być ciepły i słoneczny!

    1. eulalia87 says:

      musze przestawic rower z sypialni do salonu.. to najnudniejsza rzecz na swiecie.. pedałowanie ze sciana przed soba 🙂

  4. Asenata says:

    Lody wiadomo,że pychota
    Co do nastroju określenie -zdechły-pasuje 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s