Wagary…

… zrobiłam sobie dzisiaj. Pójdę jutro w zamian, do pracy. Choć pewnie nie będzie mi się chciało równie mocno jak dziś. Nie mogę spać już drugą noc, a przecież nie pełnia.

Wczorajszy wypad z koleżankami należał raczej do udanych, pomijając fakt, że wysłuchiwanie przez kilka godzin o dzieciach na obozach nie jest fascynującym tematem.

Czekam do emerytury… na wielką ucieczkę.

A póki co… zaczęłam kolejny miesiąc z brakujących 27 lat do nabycia praw.

5 myśli na temat “Wagary…

Dodaj własny

    1. Bo to sie obawiam, zostawiłam ja w recepcji hotelu w Alesundzie… Moze jej wcale nie wysłali, przecież to już miesiąc prawie… z Indii szybciej doszła.

      Polubienie

  1. znam ten ból – moje koleżanki przeszły już etap ślubu i własnie hurtem opowiadają o ząbkowaniach… nie mogę doczekać się przedszkoli i szkół…

    Polubienie

  2. Oj tam, wielką ucieczkę można podjąć w każdej chwili 🙂 Czy ta Twoja to na ten odległy kontynent z kangurami może?
    Moja emerytura raczej nie wystarczy na takie szaleństwa, ale i tak łudzę się, że kiedyś dotrę do nowej Zelandii, może uzbieram do tego czasu?
    Piękna ilustracja, czyje to?

    Polubienie

    1. ukradłam z linku, który jest pod spodem… wystarczy kliknąć na obrazek

      Australia wciąż mi się marzy, ale to moje ciele nie ruszy dupki….

      kartka doszła?

      Polubienie

Odpowiedz na mamjakty Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: