Już drugi…

… dzień z rzędu budzi mnie… budzik. Do tej pory wystarczyło kilka pierwszych promieni słońca, a ja już stawałam na baczność. Od dwóch dni jednak nie mogę się obudzić. Znak to, znak że już jesień…

Słucham…

… i niedowierzam. Rano strażacy upierają się przy 100% chorobowego, bo nie mają płacone za nadgodziny. Po południu policjant biadoli, że muszą rozpisywać lewe patrole, bo nie ma płacone za nadgodziny. A ja się pytam – a kto ma, że można uzasadniać tym złodziejstwo na wielką skalę?

A jutro?

Po prawie 2 tygodniach beztroski – do pracy. Niestety? Nareszcie? Jutro Wam powiem, póki co jestem głodna i śpiąca. Kolorowych Wszystkim.

Lodowce…

… się cofają. W tym roku udało mi się być nieopodal dwóch: jeden w Norwegii, drugi tutaj. Ten dzisiejszy cofnął się w przeciągu ostatnich 140 lat prawie o 2/3 zbocza, po którym wcześniej spływał swobodnie.

Zabrałam się…

… wreszcie za norweskie zdjęcia. Jakoś nie było natchnienia wcześniej. Dzień pierwszy: na promie.

Bez mała dwa…

… lata próbowałam sobie przypomnieć moje hasło to Riftu. Udało mi  się przypadkiem wczoraj. Próbuję sobie przypomnieć o cho chodziło. Zaczęłam od nowej postaci. Po przebudowie drzewka duszy trudno się pozbierać, łatwiej się nauczyć leveluąjc od początku. Mam tylko trzy dni darmowego grania. Może wykupię na kilka miesięcy… obaczym, a póki co cieszę się grą…

Wagary…

… zrobiłam sobie dzisiaj. Pójdę jutro w zamian, do pracy. Choć pewnie nie będzie mi się chciało równie mocno jak dziś. Nie mogę spać już drugą noc, a przecież nie pełnia. Wczorajszy wypad z koleżankami należał raczej do udanych, pomijając fakt, że wysłuchiwanie przez kilka godzin o dzieciach na obozach nie jest fascynującym tematem. Czekam…