Jak przeorganizować…

on

… sobie życie? Wszystko było po nią poukładane. Wychodzenie, przychodzenie… Co mam zrobić z tym czasem po wyjściu męża a przed moim wyjazdem do pracy? Jak zagospodarować te półtorej godziny, nie spoglądając tęsknie na dywan i nie szukając stopą ciepłego pluszaka, który błaga o pieszczotki? Nie będzie łatwo i nie będzie to szybko.

Nie mogę sobie wyobrazić, co czują rodzice po stracie dziecka, jeśli ból po stracie psa jest tak wielki i tak obezwładniający. Człowiek rozpada się na milion kawałków i próbuje pozbierać, i za każdym razem kiedy ktoś zapyta a gdzie mała pierdoła? rozsypuje się od nowa…

Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim,
Moja droga Mała Pierdoło, tym zniknieniem swoim.
Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:
Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło.
(…)
Teraz wszytko umilkło, szczere pustki w domu,
Nie masz zabawki, nie masz rośmiać sie nikomu.
Z każdego kąta żałość człowieka ujmuje,
A serce swej pociechy darmo upatruje.

DSC_2986

 

9 Comments Add yours

  1. Asenata says:

    Ileż ja już psich i kocich istnień przepłakałam.
    Zawsze potem mówię koniec ze zwierzakami nic do domu nie biorę.A po krótkim czasie idę do schroniska mówię-“poproszę jakiegoś pieska”

  2. fotografka90 says:

    Wiesz, doskonale Cię rozumiem… i nigdy żadnym psiakiem nie zastąpisz Małej. Bo choć mojej Zuzy nie ma z nami już 4 lata to dalej za nią tęsknię… odrobinę załagodził ten ból Maniek, a teraz niesamowity Jogi jednak jeśli cokolwiek im się dzieje ja wpadam w rozpacz. Jak czytam to co piszesz i patrzę na zdjęcia to też się rozsypuję…

    Nie da się zastąpić, ale można znowu pokochać.
    Trzymaj się!

  3. lewkonia says:

    Ja wyjeżdżając z domu na kilka dni śnię zapach mego psa, i jak kiedyś zapach i śmiech dzieci, tak teraz on kojarzy mi się z domem. Czekaliśmy 20 lat, by móc sobie stworzenie wziąć do domu, bo wcześniej warunki lokalowe byłyby dla niego mordęgą. i już nie wyobrażam sobie rodziny bez niego, ani nie przestaję wspominać moich psiaków z dzieciństwa. Każdy inny, i każdy kochany. Nie da się zastąpić, ale można pokochać kolejnego, zresztą, to on pokocha Ciebie od pierwszego spojrzenia wiernych ślipków. Kiedyś. Poczekaj, wypłacz stratę i nie mów: nigdy. Ściskam. Liza

    1. eulalia87 says:

      dzięki, czekam aż mnie znowu znajdzie 🙂

  4. KBG says:

    Bardzo Ciebie rozumiem … Ja po swoim rozsypałam się … I mimo, że minęło 20 lat wciąż tęsknie… Wciąż boli …

    1. eulalia87 says:

      Mam nadzieje, ze to zelzeje. Właśnie byłam na zakupach a słońce oswietlilo ślady nosa na szybie… Ehhh

      1. KBG says:

        Z całego serca Ci tego życzę …

  5. Pies to domwonik i najpierwszy członek rodziny. Wime to, bo psy sa ze mną od ponad 50 lat. Nie ma bez nich życia. Fajne spojrzenie: takie ufne i zaciekawione zarazem. Może warto pomyśleć o następcy?

    1. eulalia87 says:

      Moze pózniej, ale teraz kiedy sie wydaje ze była jedyna taka,… To raczej nie da rady 😉

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s