Ło dżezu…

… Jak u Panci na kolanach jest bosko. Można spać jakby mnie kto uspił ;)!

No i…

… Mamy impas. Jak leczymy kręgosłup, to walimy po wątrobie. Jak leczymy wątrobę, nie działamy przeciwbólowe na kręgosłup. Oszaleć idzie, ale Misiulka apetyt ma, to oznacza, ze nie jest tak złe. Dzisiaj kolejna wizyta.

Wymiotłam co było…

… w lodówce. Po upieczeniu przyjdzie jeszcze rukola i suszone pomidory. Wysiłek 0 – obżarstwo +100.

Śmieszą mnie…

… Ci wszyscy ludzie, którzy wklejają na fb teksty typu „to nie ja wchodzę na porno strony, to hakerzy, ja z tym nie mam nic wspólnego”. Buhahahah i kto ma w to uwierzyć? Drogi naiwniaku jeśli już musisz wejsc na jakies hardkory i czy inne gówno, to sobie ustaw, aby nie mógł publikować w Twoim…

Ósmy dzień…

… szóstki weidera za mną. Skończyło się łatwe, zaczęło być mniej przyjemne. Do tego codziennie 10-15km na rowerze. Jakoś daję radę. Nie wiem co będzie z rowerem jak pies wróci, znowu żal go będzie zostawiać. Muszę gdzieś zamówić taką konstrukcję do pospawania na kosz dla Małej Pierdoły, która wcale nie jest taka mała, waży prawie…

Zaskoczyliśmy chyba…

… dzisiaj Pana z poradni. W zasadzie to stwierdził, że odwaliliśmy kawał roboty i jeśli rozumiemy, co się w tę sobotę stało, jeśli wiemy jak to utrzymać i chcemy się starać, to w zasadzie jesteśmy w dobrym miejscu. Jedyne co zrobiliśmy inaczej niż zwykle, to doprowadziliśmy kłótnię do końca… kłóciliśmy się tak długo, że zostało…

Wczoraj…

… nieśmiało mi zasugerowano, że może bym się już przestała wygłupiać i obrączkę bym założyła…

I nagle…

…  trybiki wskoczyły tam gdzie powinny. I pozwalam sobie mieć nadzieję…

Wracjąc z Wrocławia…

… zabrałam autostopowiczkę, studentkę 3 roku weterynarii, Miriam. Gaduła straszna ;). Była świeżo po wyprawie autostopowej do Meczugorie w Bośni i Hercegowinie. Prawie trzy godziny jazdy minęły jak 10 minut. Takiej radości życia dawno nie widziałam. Aż strach spojrzeć w lustro. Gdzie ona jest, gdzie się schowała, może już umarła, a może jeszcze jest szansa….

Spotkanie w sprawie…

… Australii trwało 20 minut. Nic konkretnego się nie dowiedziałam poza tym, że muszę zdać angielski na 8 (9 max), żeby zrekompensować 0 punktów za wiek. Nie pozostaje nic innego jak zapisać się na egzamin i kurs przygotowawczy. A we Wrocławiu było dziś tak:

Kiedy nie…

… ma psa w domu, jakoś dziwnie przybywa czasu. Można posiedzieć dłużej w pracy, załatwić kilka spraw po drodze do domu, zebrać ochotę na zakupy i nawet na nie pójść odpuszczając sobie internet, można pojeździć na rowerze i wyspać się nocą, nie spodziewając się pobudki tuż po piątej. A jednak…

Dupka mi…

… odpadnie. Wydawało mi się, że dużo więcej km dzisiaj zrobiłam, ale tylko wydawało mi się…

Tydzień wakacji…

… dla Małej Pierdoły, która została u babci i dla mnie. Dla zabicia czasu wyprowadziłam z czeluści garażu rower. Pierwszy raz tego roku. Żyję i mam się dobrze ;).

Podłoga gotowa…

… wyszło całkiem nieźle. Łazienka wyceniona, czeka na decyzję czy zamawiać. A ja? Jak zwykle sama w domu, o przepraszam z psem. Mąż wyjechał na 11 dni, motorem. Wiem jaki kraj jest celem. Ale nie zdążył (nie chciał) zostawić mi trasy, żebym mniej się denerwowała, żebym w razie czego wiedziała gdzie jechać. Nie wziął również…

W ramach…

… projektu nowe życie umówiłam się z na spotkanie w sprawie weryfikacji możliwości emigracji do Australii. Wydaje się, że mogę mieć duże szanse (mimo zaawansowanego wieku). Niestety spotkanie dopiero w przyszłą środę.