Deski na…

dnia

… podłogę zamówione. Parkieciarz umówiony. Łazienkę i resztę zrobię jak się przeprowadzę. W przyszły weekend załatwią sprawę. Zrobię sobie wannę, jak na mojej pierwszej kawalerce.

Najbardziej bolesna jest sprawa psa. Wciąż się jeszcze biję z myślami, czy jej nie zabrać. Ale jak sobie pomyślę, że całe dnie będzie sama, to mi jej żal.

I jeszcze piosenka. Jakoś dziwnie na temat, choć za nią nie przepadam…

A teraz idziemy do adwokata. Akty notarialne, dowody rejestracyjne, wszystko przygotowane.

4 komentarze Dodaj własny

    1. eulalia87 pisze:

      🙂

      Polubienie

    2. mamjakty pisze:

      Cane – genialnie to ująłeś! Eulalio – właśnie takich rytmów się trzymaj!!!

      Polubienie

  1. Angie pisze:

    Ja też wannę muszę mieć! 😉
    Trzymaj się Eulalio!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s