Najbardziej leniwa…

on

… sobota od lat. Po pobudce jaką Mała Pierdoła zrobiła nam o 3:30 udało się pospać do 8.00. Kiedy się obudziłam mieszkanie było zalane promieniami słońca. Nareszcie! Odraz człowiekowi smutki przechodzą. Ruszyłam się dziś z domu tylko na spacer. Żadnych zakupów, żadnych odwiedzin. Gotowanie, pranie psa, komputer, książka, telewizja i lody… pieszczotki na kanapie…

A Wy? Jak spędziliście ten dzień?

IMG_0650

15 Comments Add yours

  1. Navia says:

    No tak 🙂 to podobnie jak mój 🙂

  2. Navia says:

    A co na to uprany pies ?? 🙂

    1. eulalia87 says:

      a pies po praniu najpierw szaleje po dywanie wycierając to czego suszarka nie dosuszyła, a potem włazi pod koc i odsypia ten “straaaaaaaszny akt przemocy psychicznej” 🙂

  3. fotografka90 says:

    Oooo, mój ulubiony blogowy zwierzak 🙂

    U mnie były zakupy z mamą, jak co sobota bo wtedy robimy je wspólnie na cały tydzień. W międzyczasie wizyta u babci i dziadka bo przywoziliśmy jej meble (dzień wcześniej malowaliśmy pokój), a potem szaleństwa z Jogim i nauka. W międzyczasie jakieś smakołyki- mówię tu o śniadanku i obiadku u mamusi oczywiście, no i były pyszne ciasteczka 🙂

    1. eulalia87 says:

      urocza jest, prawda 😉 (tak jak i Jogi ;))

      1. fotografka90 says:

        urocza, uwielbiam ją 🙂 Jogi teraz jest w 7 niebie- szaleje w ogródku bez sopli na brzuchu w końcu 🙂

  4. Asenata says:

    Tapczan-książka,tapczan-telewizor,tapczan-książka plus relaksująca muzyka

    1. eulalia87 says:

      a spacer, proszę pani, a spacer?

      1. lewkonia says:

        A u nas na odwrót – już w piątek od rana, wziąwszy urlop, odgruzowywaliśmy mieszkanie mamy po stawianiu nowego pieca ( kurzyło się okrutnie, trzeba było ściany nawet odkurzać 🙂 A sobota po 4 godzinach hiszpańskiego – do wieczora w ogrodzie 🙂 Ile śmieci wygrabiłam, a gałęzi nacięłam – ho, ho, teraz hoduje mi się wiosna w wazonach 🙂 A w niedzielę… ramion nie czułam :))) Męża zagoniłam do masażu, za to dziś szyją nie ruszam. Się przyłożył! :)))

  5. Kawa, kawa, kawa, śniadanie, drugie śniadanie, nordic walking przez dwie godziny w śnieżnym lesie, kawa, obiad, tv, lampka wina etc.:-)))

    1. eulalia87 says:

      nordic walking, też bym chciała, ale nie mam z kim…

  6. mamjakty says:

    poranne słońce było cudne:) wiem, bo sąsiedzi tradycyjnie obudzili mnie o 7… może dlatego miałam dużo czasu np na dokończenie książki (staram się znaleźć jakiś pozytyw:) )

    1. eulalia87 says:

      a dzisiaj, to juz prawdziwe mistrzostwo świata… właśnie wróciłam ze spaceru, zmarznięta, ale jakby szczęśliwsza 😉

  7. dora says:

    Z braku pieszczotek,tylko sprzątanie (słonce ukazało obraz nędzy i rozpaczy) , spacery,odwiedziny,zakupy :)))

    Jutro ma być równie piękny dzień ,wiec miłej niedzieli:))

    1. eulalia87 says:

      Pieszczotki to z psem, gdyby były jakieś wątpliwości 😉

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s