Pracowicie…

… deptałam , w płucach ogień a przed oczami wirujące czarne plamy. Nie jest łatwo 40 lat zaniedbań robi swoje. Ale i tak jestem z siebie dumna, że dałam radę całe jezioro dookoła.

W nagrodę za ten trud zainspirowana tym przepisem na szybko dałam pofolgować chuciom. Dziś zrobiłam to na gotowym cieście francuskim (light) ze sklepu, ale następnym razem zrobię to na spodzie do tarty. Przepadam za morelami a Wy?

15 myśli na temat “Pracowicie…

Dodaj własny

    1. plan jest, żeby codziennie to kólko wokół jeziora zrobić, ale masz rację, jak się uda 2 razy w tygodniu, to już będzie coś 😉

      Polubienie

      1. A u mnie wiśnie już skończyły się! Część jak co roku zmarnowała się( nie miał kto pozbierać…) , ale mam trochę słoików na zimę 🙂

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: