Domyślacie się pewnie…

… że jak się dłużej nie odzywam, to zaliczam kolejną zniżkę nastroju. Powiedziałam wczoraj mężowi o co jestem zła i wiecie co… to g…o prawda, że jak się człowiek wygada to mu lepiej. Teraz mi gorzej! Dużo gorzej. Bo już wie, bo już nie ma co czekać aż się domyśli, bo teraz przyszedł czas na…

warkot…

… kosiarek. Brrrrrum, grrrrr, brrrrrrrrr… od samego rana. Oszaleć idzie.

Cobain strzelił…

… sobie w łeb. Pierwszy raz usłyszałam ten kawałek w radio, dzisiaj. Wstrząsnął mną mimo, że nie przepadam za Bielizną. Wysłuchajcie całego tekstu, daje do myślenia.

Chrupek…

… w grobie się przewraca. (Nasz historyk w sensie.) To on nie żyje? Małe szanse, minęło 20 lat. Aaa, że nam się wtedy wydawał stary, to nie znaczy, że faktycznie był stary.

Nie idzie…

… najlepiej. Niby wszystko dobrze, niby wszytko cool, ale czara goryczy oscyluje niebezpiecznie wokół przelania… Przedwczoraj Pan Mąż do mnie „czasem, jak na mnie patrzysz, mam wrażenie, że mnie nienawidzisz”. Coś w tym chyba jest. Czy można przestać kogoś kochać? Tak nagle? Z dnia na dzień? Co zrobić? Spakować się i wyjść? Zabrać psa, czy…

Wszystko…

… wskazuje na burzę. Ospałość, duchota, zachmurzone niebo. Póki co powietrze stoi w bezruchu. Komary tną, a ja męczę psa, żeby on przestał męczyć mnie. Idzie Burza… idzie. W sobotę nabyliśmy w kórnickich szkółkach tamaryszek, dwa rodzaje kaliny i dwie azalie innego koluru niż te białe, które już Wam pokazała. A i jeszcze dwa ogniki,…

Za godzinę…

… jedziemy na komunię. Zamiast kościoła wybieram czytanie w samochodzie albo na trawniku. Reszta jak chce, to niech się męczy. Nie muszę chyba wspominać, że nie jestem szczęśliwa z powodu tej „rodzinnej” imprezki. W każdym razie życzę Wam udanej niedzieli.

Zaginął…

… pilot od telewizora. Szczególnie nie jestem załamana, ale dzisiaj pewnie będą poszukiwania. Od kilku dni wciąż jest ustawiony na kuchnia+. Na tym kanale niestety (uffff) meczu nie podają. Robicie się głodni jak oglądacie programy kulinarne? Bierzecie się za gotowanie zainspirowani jakimś przepisem? Ja czasem daję się wciągnąć w tę zabawę, ale obecnie (jak pewnie…

Płomienie…

… wesoło strzelają. Wyczyściłam wczoraj szybę, więc dobrze widać. Pierdoła zaginęła w ogrodzie, trudno ją znaleźć jak się dobrze schowa. Pan Mąż będzie od dziś 2 dni w stolycy, resztę w domu. Czekamy… i jednocześnie boję się konfrontacji. Czy uda mi się utaić, a może rozładować złość, którą pielęgnuję w sobie od dnia, kiedy powiedział…

Rozkazuję Ci…

… zmień się. Natychmiast! Na lepszą, przydatniejszą, cieplejszą. Po prostu się zmień! Pogodo zmień się, bo nie mogę żyć!

wracaliśmy w …

… niesieni wichrem, popędzani błyskawicami, na przekór strugom łez. Okazało się, że nie ma prądu. Chwila konsternacji, czy mamy klucz? Mężowy w Jego aucie w garażu? Mój no cóż? Gdzieś jest, ale gdzie. Hmm… szperanie w podłokietniku wywołało westchnienie ulgi… uff… Bo jakżeby tu się dostać do domu kiedy pilot cyk, a brama nie fik….

trochę czuję…

… zakwasiki tu i ówdzie. Dzień czwarty już/dopiero. Oglądam się w lustrze i nic. A u Was? Jak idą ćwiczenia?

5:45 szczekanie.

Nie, to nie Mała Pierdoła, to budzik. Prysznic, mycie zębów, spacer z psem, śniadanie i w drogę. Po przeprowadzce do pracy jadę 45 minut (25km). Przed zajmował mi dojazd 15 (6km). Mała Pierdoła niezbyt dobrze znosi zostawianie samej w nowym(starym) domu. Wczoraj urządziła mały pokaz.

Siostra mojej bratowej…

… wynalazła w internecie zestaw ćwiczeń na płaski brzuch. To jak wygląda to po prostu marzenie. Płasko jakby miała 16 a nie 35 lat. Dzisiaj zaliczyłam pierwszą serię. Nie było tak źle choć uprzedzały, że będzie. Ciekawe na ile wystarczy mi zaparcia. Nie lubię fizycznego wysiłku. Nigdy nie lubiłam. Uciekałam z wuefu tak często, jak…

azalie…

tego roku zakwitły.  Rok temu pisałam o tym, że zmarzły, że chcę tego i owego. Aż dziw jak bardzo to aktualne. Dziś już wiem na pewno, że zostaję w mieście, którego… nie chciałam opuszczać, w domu, którego nie chciałam sprzedawać (a może chciałam i to nawet bardzo ;)), a Pan Mąż nareszcie wrócił domu.

Sezon…

… letni uważam za otwarty! (Oby to nie były ostatnie ciepłe dni tego lata.)