no i nie jedziemy…

on

… na bal do Kołobrzegu. Dlaczego? Przyczyna jest prozaicznie prosta. W trakcie przeprowadzki zaginęła sukienka. I nikt nie wie gdzie jest. Nie ma jej ani na nowym, ani na starym. Dziwne.

9 Comments Add yours

  1. galeriasmakow says:

    No piękna jest 🙂
    Zawsze tak jest, kiedy czegoś potrzebujesz to się chowa a potem przypadkowo znajdujesz …

  2. Angie says:

    Zaginęła, bo piękna! Przecież to..proste!
    😉

  3. witaminkaa says:

    Kurcze piękna:)

    1. eulalia87 says:

      no właśnie, tylko gdzie ona gdzie….!!!

      1. witaminkaa says:

        To już wiem czemu zginęła;) No ja jej nie mam:P

  4. Norbert says:

    Mnie się dowcip przypomniał jak kobieta do sanatorium jechała, pokłóciła się z mężem, a ten jej kiecki, buty, żakiety, pantofle, dresy, buty sportowe zamienił na swoje gumofilce, kufajkę, drelichy i berecik z antenką.

    pisać dalej?

  5. lewkonia says:

    Kiejby diabeł ogonem nakrył ? Czasem mam wrażenie, że te nieczyste moce to żaden wymysł nawiedzonych umysłów, bo w jasnowidztwo wierzę niezmącenie, ale w domowe chochliki ?
    Chybaby mnie trafił tak zwany szlag, gdybym miała stracić okazję do tanecznego szaleństwa z powodu kiecki.
    A nie mogło być cokolwiek innego? Kurczę, no…

    Zerknęłam wstecz i … o rany! ( patrz historia histerii :))))

    1. eulalia87 says:

      kiedy w domu tylko jedna kiecka 😉

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s