W walce…

on

…  z wtrącającą się do mojego życia nudą, poczuciem niespełnienia i ewidentnym marnowaniem czasu poczyniłam dzisiaj następujące kroki:

po pierwsze: zgłosiłam się na wolotariuszkę w Fundacji Przyjaciółka, choć odpowiedź na pytania:

Zapytaj siebie…

  • czy lubisz przebywać z dziećmi?
  • czy jesteś cierpliwy i wyrozumiały dla dziecięcych problemów?
  • czy masz czas i energię, które możesz spożytkować na rzecz dzieci z domu dziecka?
  • czy jesteś w stanie zaakceptować i podjąć współpracę z personelem domu dziecka?
  • czy jesteś gotów pomagać dziecku, być może zaniedbanemu, choremu, niepełnosprawnemu umysłowo lub fizycznie, niedostosowanemu społecznie lub z problemami emocjonalnymi?
  • czy potrafisz poradzić sobie z postawami roszczeniowymi wychowanków domu dziecka?
  • czy jesteś gotowy uczciwie przedstawić dziecku sytuację, że będziesz mu pomagał tylko jakiś czas i nie będziesz z nim na zawsze?
  • czy poradzisz sobie z rozstaniem po roku czy po kilku latach?

nie była łatwa.

po drugie: zgłosiłam się na wolontariuszkę w Stowarzyszeniu Mali Bracia

po trzecie: napisałam list z ofertą współpracy do ośrodka adopcyjnego, do którego chodziliśmy na zajęcia.

Mam nadzieję, że ktoś mnie będzie potrzebował, ja ich potrzebuję bardzo, bardzo mocno…

 

2 Comments Add yours

  1. Asenata says:

    Jeżeli chcesz pomóc=to na pewno znajdzie się ktoś kto tej pomocy potrzebuje

    1. eulalia87 says:

      odpowiedzieli prawie odwrotnie – jutro o 11.00 mam pierwsze spotkanie 😉

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s