Na takim…

… małym, zamkniętym osiedlu jak moje wszyscy psiarze, to jedna wielka rodzina. Wszystkie psy się znają i szukają okazji do zabaw. Mała Pierdoła szczególnie kocha beagle, a beagielki w szczególności. Niestety nasza osiedlowa Miss Odwagi odeszła jakiś czas temu, czteroletni zaledwie pies zachorował na raka mózgu. Podobno u tej rasy często występuje. Nie wiem nie…

Ambitny plan…

… w realizacji ( a może mało ambitny).  W przerwach pomiędzy prawdziwą pracą a pracą domową wymęczyłam takie coś:   Gdybym nie była ćwierć inteligentna to bym wiedziała, że rogi i uszy koloru różnego powinny być. A nogi i tułów wypycha się baaaaardzo mocno, a nie tylko trochę, żeby materiału zaoszczędzić ;). I, żeby nie…

Ozdrowienie.

Mała Pierdoła z łaski swojej raczyła nareszcie ozdrowieć. Biega za zabawką i chętna do rozróby jest. Kilka tygodni temu oddaliśmy ją do strzyżenia i akurat wtedy zrobiło się zimno. Dostała zapalenia kręgosłupa. Od trzech tygodni walczymy z tabletkami, zastrzykami, przykrywaniem kocykiem. Jak wpadliśmy na to, że coś jej jest? Niby nic się nie działo, ale…

Łeb urwać Hydrze.

Są rzeczy, których nie lubimy robić albo nie potrafimy robić, albo zwyczajnie nie czujemy się w tej materii. Ja też mam takie, do tych kategorii zaliczają się wszystkie prace domowe ze sprzątaniem na czele. Jak ja tego nie cierpię! Ale co tam, życie to nie bajka trzeba się z nim brać za rogi. Jak się…

Swayambunath.

Jedna z najważniejszych świątyń(zespół świątyń) Katmandu. Aby ją obejrzeć trzeba wejść w pełnym skwarze jedyne 360 stopni do góry. Nie, nie znormalizowanych 18 centymetrowych stopni, a stopni które jak się udało tak zostały. Uwaga wchodzimy lewą, a schodzimy prawą. Jakiś uprzejmy Pan poinformował mnie, że za wchodzenie niewłaściwą stroną można zapłacić mandat. Szczęśliwie nie było…

o co…

… chodzi z tymi Krupami? TVN o rana Krupy to, Krupy tamto, kto to jest i skąd ta awantura?  

z problemami…

… jest tak, że najpierw człowiek (czytaj ja) się wścieknie, a potem zaczyna kombinować jak by tu się ich pozbyć. Przynajmniej ja tak mam. Dziś nastrój znacznie lepszy, tym bardziej, że nie należę do osób, które lubią się umartwiać. Pierwszy grudnia już niebawem, co ma być to będzie, damy radę w każdym z przypadków. A…

ja…

… pierdolę.  

Pogrzeb.

Przedziwna uroczystość. Łzy, lamenty, jękliwe zaśpiewy. Nie wiem jak powinnam się zachować. Kiedy patrzę na rozpacz rodziny łza kręci mi się w oku, zwłaszcza jak uświadomię sobie, że niebawem, ktoś mi bliski odejdzie. Ale z drugiej strony głupio tak jakoś płakać na pogrzebie sąsiada, którego w dodatku widziało się tylko raz w życiu. Szczęśliwie takie…

Pogrzeb sąsiada, kilka spraw urzędowych, pakowanie i w drogę. Do Warszawy. W środę powrót.

Baśniowa…

… atmosfera osiedla dzisiejszego wieczora uruchomiła wyobraźnię. Mgła dziwnie opadała na okolice, zawisła dwa metry nad ziemią i tak bez ruchu czekała na ofiarę…

narozrabiałam…

… wczoraj. Pan Mąż kazał mi oszczędzać, bo będzie w nowej pracy dużo mniej zarabiał. Jak zwykle nie posłuchałam, nabyłam wczoraj drogą kupna (proszę tylko się nie śmiejcie)  uwaga… tadam… tadam… maszynę do szycia. Wszystko przez Koronkowe arcydzieła. Nawet zaczęłam wczoraj szyć bałwanka z kolekcji Tildy, ale takie malutkie rzeczy są trudne do wykonania. Zwłaszcza…

Środa.

Najgorszy dzień w tygodniu. Zapomina już człowiek jak fajnie było w weekend, a na następny jeszcze nie zdąża się przełączyć, bo to przecież jutro czwartek dopiero. Jest szansa, że tym razem weekend zacznie się już jutro, ale to się jeszcze okaże. Z samego rana moja kulinarna ulubienica Aniado dała taki przepis, że nic tylko chodzę…

Byłam w ogródku…

… witałam się z gąską. Ciepło, jak z dawno nie widzianą, wytęsknioną przyjaciółką, siostrą, matką. Nagle poczułam gwałtowne szarpnięcie w dół. Paniczne uczucie spadania nie pomagało opanowywać sytuacji. O czym piszę? Kwestia przeprowadzki ponownie na tapecie. Już wydawało się, że temat ogarnięty. Od stycznia Pan Mąż w domu. A jednak nie, to jeszcze nie całkiem…

Itunes a stan konta.

Od kiedy w iTunes Polska udostępniono możliwość zakupu muzyki stan mojego konta gwałtownie topnieje. To jak choroba, nałóg. Przynajmniej raz w tygodniu kupuję jakiś album, problem polega na tym, że bardzo rzadko odsłuchuję to co kupuję! W aucie telefon przełącza się w tryb samochodowy i nie może w tym samym czasie służyć jako odtwarzacz, a…

Wesele…

… wesele i po weselu. Potańczyliśmy, pojedliśmy, popiliśmy, a teraz odsypiamy…

Są takie dni…

…gdy czujesz się podle,a alkohol działa zbyt wolno (cytat z Pana R). Dziś jest taki dzień, bo wczorajszy mnie dobił. Sztuka w jednym akcie. Dzień dziesiątej rocznicy ślubu. Na stole pyszny obiadek, sałatka, wino. Żona w makijażu (co zdarza się nieczęsto). Wchodzi Maż, w trakcie dialogu przemieszczający się od garażu do kuchni. Cześć. Straszny ruch…

Ganga.

Każda rzeka w Indiach jest rodzaju żeńskiego, Ganges również – przez Hindusów zwany Ganga. Mętna rzeka, której wody toczą się leniwie od Himalajów, aż po Pacyfik. Woda ciepła, cieplejsza od ciepłoty ciała. Odważyłam się włożyć tylko dłoń. Szczęśliwie nie widziałam zwłok, które obok nas przepłynęły, pewnie nie odważyłabym się wtedy. Nad Gangą byliśmy dwa razy,…

No to już wiem.

Urojenia. Ale pomarzyć przez chwilę było piknie. Zwłaszcza, że w czwartek 10 rocznica ślubu przywoła nas do pionu. Kiedy to minęło… Tabletki, które zażywałam prze 84 dni, to takie armaty podobno a nie byle co… także mogę mieć urojenia jeszcze przez dobrych kilka tygodni ;).

Jeśli.

To tylko urojenia, lepiej łudzić się chwilę dłużej. Jeśli, to coś złego lepiej dowiedzieć się jutro. Tym sposobem apteka została ominięta szerokim łukiem, w zamian umówiłam się do lekarza, na jutro, na 15:40.

Urojenia.

Kiedy człowiek sobie poczyta wpisy na blogu, na który w miarę często zagląda, zwłaszcza ostatni wpis, to zaczyna liczyć. Liczy i liczy, i liczy i jak byk okazuje się, że 99 dni od ostatniego no wiecie czego w iphonie, to czysta prawda… to zaczyna człowiek panikować. I nie pomaga racjonalne przypominanie sobie, że w ulotce…

Kult Żywej Bogini Kumari.

W małej świątynce zagubionej w ciasnych uliczkach Katmandu mieszka wcielenie bogini Taleju – zwana Kumari. Boginią zostaje 4 letnia dziewczynka, która spełnia 32 atrybuty boskości. Dziś doczytałam, że ostateczną próbą jest spędzenie nocy w zamkniętym pomieszczeniu wśród krwawiących jeszcze głów byków. Wcieleniem bogini zostaje ta dziewczynka, która próbę przejdzie z największym spokojem (przypominam 4 lata)….

wywołana…

… do odpowiedzi z nieznanych przyczyn przez variorrę przypomniałam sobie o blogu. Nie żebym faktycznie o nim zapomniała, ale jakoś tak z dnia na dzień ta sprawa była odkładana na wieczne jutro. Podróż do Indii i Nepalu była dla mnie cudownym doświadczeniem, Mam ochotę na jeszcze. Mimo, że zwiedziliśmy wiele, to tak naprawdę nie widzieliśmy…