udałam się do sądu…

on

zupełnie niespodziewanie dzisiaj. Okazało się, że w 2007 roku nie wpisano jako współwłaściciela mojego męża. Nie moja wina w żaden sposób, w akcie notarialnym czarno na białym stoi, że wspólnota majątkowa. Ale to ja dziś spędziłam 40 minut na dojeździe do sądu, 1/5h w sądzie będąc odsyłaną z pokoju do pokoju i kolejne 1/5h na powrocie do domu (godzina korkowa nastała). Za jakiś tydzień rzeczona usterka wpisu do księgi wieczystej powinna być sprostowana dzięki czemu w starostwie będę mogła otrzymać wypis z rejestru gruntów.

Obłęd.

PS Szczęście, że nie kazali sobie za to zapłacić.

2 Comments Add yours

  1. eulalia87 says:

    to prawda u nich czas płynie inaczej 🙂

  2. kasia says:

    ale popatrz jak w Urzędach wolno płynie czas:)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s