Pan Mąż…

dnia

… jest niezwykle cierpliwym człowiekiem. Trudno go zdenerwować.

Wczoraj wrócił z pracy tak nabuzowany, że w niespełna godzinę zdążył milion razy powiedzieć, że nienawidzi, czterokrotnie opieprzyć kierowcę przed nami, że nie dość szybko włącza się do ruchu, złamać milion przepisów drogowych i jeszcze jeden milion razy przypomnieć, czego nienawidzi. Najbardziej nienawidzi tego, że praca w tym miejscu nie sprawia mu radości.

Jeszcze tylko 8 miesięcy do końca kontraktu.

12 komentarzy Dodaj własny

  1. Voluś pisze:

    Znaczy się: milioner 🙂

    Polubienie

  2. wolfram pisze:

    w najnowszym odcinku „gotowych na wszystko” ciapowaty mąż jednej z bohaterek awansuje do statusu gościa z dyspozycją własnego dżeta.

    Ma podobne rozterki. Albo loft albo awans.

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      cokolwiek znaczy z dyspozycją własnego dżeta

      Polubienie

  3. evacristina pisze:

    nienawidzę nienawidzić, ale czasem się zdarza 😉

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      ja jeszcze nie znam tego uczucia 😉

      Polubienie

  4. R pisze:

    dobrze, ambitny jest 😉

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      konsekwentny do bólu…

      Polubienie

  5. R pisze:

    to może być ciężkie 8 miesięcy…

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      ta… ale się uparł, że dokończy kontrakt…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s