jakoś w…

dnia

… Warszawie nic ciekawego się nie dzieje ;). Zwłaszcza, że siedzę sama w mieszkaniu. Od rana poczta, psi fryzjer. weterynarz, za chwilę jadę na spotkanie z projektantką w sprawie zmian w lofcie. Szkoda, że Pan Mąż pracuje w niemieckiej korporacji. Gdyby to była nasza stara – bez problemu mógłby się urwać i pobyć trochę ze mną.

15 komentarzy Dodaj własny

  1. kasia pisze:

    nie narzekaj, ciesz się że nie musisz na niego czekać 4 miesiące;)

  2. pajeczaki pisze:

    Jest ciekawa wystawa na ogrodzeniu Botanicznego: Annie Leibovitz. Jeśli lubisz fotografię 😉 Jeszcze nie byłam, ale się wybiorę, a przy okazji pospaceruję po ulubionych miejscach…

    1. eulalia87 pisze:

      tylko gdzie ten Botaniczny i czy można się tam wybrać z Pierdołą 😉

  3. Voluś pisze:

    U mnie też nic się nie dzieje… Więc mam prawie jak w stolicy 🙂

    1. eulalia87 pisze:

      wiosna 😉

  4. Nivejka pisze:

    Może i zadupie, ale we Warszawie:D

  5. R pisze:

    hahaha… trzeba tam było się nie przeprowadzać 🙂

  6. R pisze:

    rozejrzyj się dookoła z pewnością coś znajdziesz 😉

    1. eulalia87 pisze:

      Wilanów to straszne zadupie 😉

      1. Drobnostka pisze:

        To co powiesz o Trachominie? 😉 Wszędzie dobrze tam, gdzie nas nie ma 😉

      2. eulalia87 pisze:

        nawet nie wiem gdzie jest 😉

      3. eulalia87 pisze:

        nigdy nie byłam w tamtym rejonie Warszawy

      4. Drobnostka pisze:

        No i wcale Ci się nie dziwię. Mało kto się tam zapuszcza jeśli tam nie mieszka lub nie ma tam znajomych. Tak jak Ursynów – to jest sypialna Warszawy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s