przychodzi…

dnia

… taki dzień kiedy problemy się piętrzą, wyolbrzymiane przez smutną pogodę i galopujący PMS. Więc…

30 komentarzy Dodaj własny

  1. Nivejka pisze:

    Uwielbiam ten utwór!

    Polubienie

  2. varriora pisze:

    nie ja, to raczej Pan Mąż siłą przewidywania zbliżającej się potyczki słownej w razie braku karmy 😉 :).

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      hahhaha potyczka słowna nie grozi 😉

      Polubienie

      1. varriora pisze:

        a co dobrego upichciłaś? 🙂

        Polubienie

      2. R pisze:

        od razu przechodzą do bombardowania się zastawą stołową 😉

        Polubienie

      3. eulalia87 pisze:

        tagiatele z pomidorami, czosnkiem i krewetkami.. szybko pysznie i skutecznie 😉

        Polubienie

      4. varriora pisze:

        no ba R szkoda czasu na podchody, jak szaleć to na maksa – szczególnie jesli zastawa to prezent od „ukochanej” cioci męża 😉 :).

        Polubienie

      5. eulalia87 pisze:

        coś z Wami nie tak, znam fajniejsze potyczki na kuchennym blacie ;P

        Polubienie

      6. varriora pisze:

        hmm brzmi pysznie, na pewno smaczne :).

        Polubienie

      7. varriora pisze:

        Eulali takie potyczki to niekoniecznie na blacie kuchennym, istnieje wiele opcji 😉

        Polubienie

      8. eulalia87 pisze:

        zapewne ;), ale dyskusję prowadzimy w rejonie kuchennym 🙂

        Polubienie

      9. R pisze:

        przy takich potyczkach lokalizacja jest bez znaczenia :D, blat kuchenny też może być 😀

        Polubienie

      10. varriora pisze:

        cóż kuchnia akurat nie jest moim ulubionym miejscem w domu 😉 :).

        Polubienie

      11. R pisze:

        jakież inne miejsce preferujesz? 😉

        Polubienie

      12. varriora pisze:

        np łazienkę ;), pokoje też niczego sobie ;), ostatecznie to kwestia wyobrażni.

        Polubienie

  3. R pisze:

    No ładnie Varriora, wygoniłaś Eulalię z własnego bloga do kuchni 😆

    Polubienie

  4. varriora pisze:

    … wtedy warto się zatrzymać i wrzucić nieco na luz, myślenie o problemach nie jest ich rozwiązaniem, a z pewnością zabierze Ci resztki ochoty do życia :).

    Polubienie

    1. R pisze:

      Podpisuję się, zawsze możesz poblogować 🙂

      Polubienie

      1. varriora pisze:

        a to już jakaś metoda na oderwanie się od rzeczywistości 😉 – byle tylko się w tym nie zatracić 🙂

        Polubienie

      2. eulalia87 pisze:

        to ja już lepiej zrobię coś pysznego do jedzenia, Pan Mąż nadjeżdża 😉

        Polubienie

      3. varriora pisze:

        No tak Polak głodny, Polak zły 😉 – a potem zupa była za słona 😉 :).

        Polubienie

      4. eulalia87 pisze:

        oj zły, zły… żeby nie napisać wściekła 😉

        Polubienie

    2. eulalia87 pisze:

      😉

      Polubienie

  5. lewkonia pisze:

    Eulalio:) Ja tu już kiedyś byłam, i Ty u mnie, ale chyba coś zmieniłaś w wyglądzie bloga, albo przeniosłaś się z bloggera, bo nie poznałam tego miejsca od razu ( ja również mam szatkę zmienioną, ale to cała historia)? W każdym razie znamy się już :))) Doszłam do tego po podpisie :)))

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      tak, przeniosłam się z blogera 😉

      Polubienie

  6. lewkonia pisze:

    Chwilko, Twoje wpisy są rozbrajające 🙂
    Czy Mała Pierdoła jest gdzieś na zdjęciu? Kiedyś na pewno tu wrócę i pooglądam 🙂
    Kraków ubóstwiam, choć mam do niego dość daleko. Lubię też Poznań i na przekór różnym opiniom Warszawa jest memu sercu droga 🙂 Ale najlepiej mi w Opolu :)Nie za duże, nie za małe i do autostrady blisko :)))
    Jak mogłaś sama stwierdzić, my też woleliśmy bezkresne pola i swojskie zapaszki od smrodku w tv i tych rzeczy na s… oraz t… i innych k… 🙂 Pozdrawiam Lewkonia – Czesiowa Pani

    Polubienie

    1. eulalia87 pisze:

      nie, pierdoły jeszcze tu nie ma, co nie znaczy, że nie będzie 🙂

      Polubienie

    2. eulalia87 pisze:

      zapomniało mi się, jest tutaj choć bardzo malutka http://chwilka.wordpress.com/2011/04/06/maciek/

      Polubienie

  7. R pisze:

    Pogoda zaraz się poprawi (u mnie świeci słoneczko 😉 ), a PMS opadnie, spojrzysz inaczej na świat i znajdziesz rozwiązanie dla wszystkich problemów, a jak nie to zawsze możesz je olać lub zamieść pod dywan. Możesz też spotkać się z przyjaciółmi i w ten sposób podładować bateryjkę. Więc głowa do góry 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s