w banku…

… w którym pracuje moja przyjaciółka inkwizycja planuje duże zwolnienia, zwłaszcza w naszym mieście. Mówi się, że redukcja obejmie między 200 a 1600 osób. Przy czym wariant 1600 jest raczej mało prawdopodobny. Nieważne, nie o bank mi chodzi. Tak więc rzeczona przyjaciółka po kilkunastu latach pracy spłodziła cv i rozsyła je gdzie się da. Nawet do mojej byłej korporacji ;).

W każdym razie myślę, że będzie jej trudno odnaleźć się w normalnym(sic!), nie bankowym, biznesie. Szybciej, kreatywniej i bez odpowiedniego wynagrodzenia, do którego się przyzwyczaiła. Trzymam kciuki.

8 myśli na temat “w banku…

Dodaj własny

  1. człowiek bardzo szybko przyzwyczaja się do dobrego, ale jeśli jest myślacy to szybko też odnajdzie się w nowym otoczeniu i zaakceptuje nowe warunki pracy. Brawa dla koleżanki za wzięcie sprawy we własne rączki, a nie czekanie na cud pt. „może mnie ktoś zatrudni” :).

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: