13-08-2019, wtorek.

Pomógł mi dziś wymienić akumulator w motorze. Gdzieś pomiędzy tyradą na temat innych kierowców, sytuacji politycznej w kraju i na świecie jakieś 6 razy rzucił, że nie moglibyśmy razem mieszkać, bo: mamy zbyt odmienne poglądy (czytaj pieprzoną feministką jestem) nie martwią mnie rzeczy, na które nie mam wpływu (czytaj polityka) nie oglądam telewizji nie mam…

10-08-2019, sobota.

Dni mijają, są tak podobne do siebie, że nie sposób zapamiętać, co robiło się tydzień temu. Odliczam sekundy między spotkaniami. Zaczyna mi zależeć. To niedobrze? To dobrze? Będzie płacz. Jest żonaty. I mam to gdzieś. Nie jestem jego pierwszą, nie jedyną i nie ostatnią, z która zdradza żonę, chłopaka i drugą kochankę. To są moje…

23 lipca 2019, środa.

Chyba zacznę książkę pisać. O tym jak wybieram, kogo przyciągam, co mi się przydarza. Już był psychopata, teraz bi. Co jeszcze może mi się przydarzyć, no co?

2019-07-17, środa.

Auć, od ostatniego wpisu minął prawie miesiąc. Wbrew pozorom nie jestem na wakacjach, ani nie zaznaję błogosławionego spokoju. Dużo dzieje, w każdej sferze. Zawodowo: ciekawy projekt, dużo roboty, brak czasu na myślenie. Uczuciowo: nieciekawy projekt, pustka, za dużo czasu na myślenie, więc nadużywam zawodowo. Mając jednocześnie świadomość jak żałosne to jest. Na poziomie racjonalnym wiem,…

2019-06-26, wtorek.

Ostatnie kilka tygodni mineło jak sen. Dobry sen. Dobrze jest czasami się połudzić. A potem ktoś lub coś pozbawia mnie tych załudzeń. Stawia mnie do pionu. Ściąga do rzeczywistości. Nie najgorszej rzeczywistości a jednak nie tak dobrej jak właśnie przerwany sen. Przypowieść pierwsza. Kilka tygodni temu odezwał się do mnie mój ulubiony psychopata. O fajnie….

2019-06-07, piątek.

I porobiło się tak, że weekend w Krynicy Morskiej, razem. Happieness +10000000.